Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Dermacol Acnecover

8/26/2011


Dermacol Acnecover
Średnio kryjący antybakteryjny make- up z olejkiem z australijskiego drzewa herbacianego dla skóry problematycznej


Pojemność: 30ml
Cena: ok. 15zł
Dostępność: strona www

O produkcie:

Problematyczna skóra ze skłonnością do trądziku potrzebuje specjalnego make- up. Przykrywa niedoskonałości skóry, równocześnie nie tworzy efektu maski. Doskonale ukryje zaczerwienienia oraz wypryski. Delikatnie nawilża i łagodzi. Zapobiega zapaleniom skórnym i niweluje uczucie swędzenia. Przeciwbakteryjny, przeciwzapalny, bezzapachowy.




MOJA OPINIA:

Opakowanie: Średniej wizualności, naklejka z tyłu opakowania odkleja się po kilku zaledwie użyciach, polska nakładka zakrywa skład. Mieszane uczucia, jest takie nieestetyczne. Plus za tubkę z której łatwo wycisnąć produkt.

Konsystencja: Dość trwała jak na podkład, bardziej tępa i kremowa.

Zapach: Ekhm..producent pisze "bezzapachowy" a ja dodam - totalna bujda. Zapach jest dla mnie ciężki do zniesienia, duszący i pachnący jakby olejkiem herbacianym i potem, tak mi się jakoś skojarzyło. Nie lubię go, na szczęście po jakimś czasie się ulatnia. 

Działanie:
Oj długo, bardzo długo podchodziłam do recenzji tego produktu. Najpierw z prostej przyczyny - kolor jak na pierwszy w gamie jest bardzo ciemny, za ciemny na zimę (a podkład jest dość trwały i tłusty więc bardziej na zimę się nadaje), dla mnie za ciemny i na lato. Niby nie odstaje kolorystycznie od innych podkładów które posiadam (swatche poniżej), ale na mojej skórze dodatkowo ciemnieje.

I tak. Nałożony kolor na skórę wydaje się być bardzo żółty, a po zaledwie kilkunastu minutach ciemnieje mi na pomarańcz, do tego stopnia, że nie pasuje mi do letniego kolorytu. 
Raz kiedyś, gdy go testowałam musiałam skoczyć z mężem po zakupy to ciągle się na mnie dziwnie patrzył, twierdząc, że mam na twarzy cytuję "pomarańczowe plamy".

Podkład bardzo ładnie stapia się ze skórą, krycie ma rzeczywiście średnie, także zadowoli osoby z problemami skórnymi a nie zrobi przy tym maski. Łatwo go idzie zmatowić, u mnie wytrzymuje w macie długi czas, nie lepi się, nie zapycha, ale niestety musi mieć jakiś składnik który czasem mnie podrażnia, gdyż czasami po jego zmyciu miałam na twarzy uczulenie.
Rzeczywiście ukrywa wszelkie zaczerwienienia i ślady pozostawiając skórę gładką.

Czy polecam?
Nie dla bladolicych. Tak dla osób z problemami skórnymi i ciemniejszym kolorytem.

Ogółem
Nie mówię nie - gdyż każda z nas czego innego potrzebuje. Cena jest niewielka, więc spróbować zawsze warto. Mi ten produkt kompletnie nie leży począwszy od koloru, skończywszy na działaniu, ale krycie ma bardzo dobre a brak efektu maski to jego kolejny atut.


SWATCHE


 ŚWIATŁO DZIENNE


ŚWIATŁO SŁONECZNE




Do testów otrzymałam również próbkę innego podkładu Dermacol i jestem nim zachwycona,mowa o "Imperial Make-up" i  z całą pewnością wkrótce będzie jego pełnowymiarowa recenzja :)
A na razie zerknijcie do Panny Joanny gdyż w 100% zgadzam się z wszystkim co o nim pisze :)

Produkt do recenzji został mi dostarczony przez PR firmy DERMACOL za co serdecznie dziękuję. Jednocześnie chciałam nadmienić, że fakt ten nie wpływa w żaden sposób na obiektywność mojej recenzji.

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Faktycznie na swatchach nie jest ciemny, powiedziałabym, że bardzo podobny do Affinitone, którego używam obecnie. Szkoda tylko, że ciemnieje i jest dość tłusty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nienawidzę gdy podkład ciemnieje, to dla mnie chyba nawet gorsze od efektu maski.

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda ze taki ciemny, ja bladolica napewno go nie lupie :(

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe