Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Porównanie: Beauty Blender i Hakuro H51

5/24/2012


Porównanie: Beauty Blender i Hakuro H51



Postanowiłam dzisiaj zrobić porównanie dwóch topowych produktów do makijażu, topowych w sensie na rynku i w mojej kosmetyczce.
Co prawda pędzla używam od ok. 3 miesięcy a BB gdzieś od półtora ale to wystarczający czas aby porównać działanie obydwóch i być pewnym jak się sprawują. Nie mogę się natomiast wypowiedzieć w pełni co do cechy trwałości, ale jeśli mój blog będzie istnieć wspomnę o tym za jakiś rok:)

Gąbka do podkładu - Beauty Blender


Cena: 79zł (w dwupaku 57,50zł za sztukę)
Dostępność: niewielka - zaledwie 2 sklepy internetowe

O produkcie:

Beauty Blender to gąbka w kształcie charakterystycznego różowego jajka. Nie zawiera lateksu i jest bez zapachu. Jej opływowy kształt pozwala na precyzyjne nałożenie podkładu i korektora bez pozostawiania smug i nierówności.
Aby nałożyć podkład wystarczy namoczyć Beauty Blender, który dwa razy powiększy swoją objętość, wąską końcówką można nałożyć korektor w trudno dostępne miejsca a szeroką podkład i róż.

Pędzel do podkładu - Hakuro H51




Cena: ok. 33 zł
Dostępność: niewielka- kilka internetowych sklepów

O produkcie:

Pędzel kosmetyczny popularnej polskiej marki Hakuro. Pędzel H51 wykonany został z wysokiej jakości włosia syntetycznego, dwukolorowego - włosie w kolorze brunatnym na całości, końcówki jasne. Bardzo gęste i miękkie włosie, ułożone w okrągłej skuwce, przycięte zostało na prosto. Stanowi idealne narzędzie do rozprowadzania wszelkich produktów płynnych, kremowych - takich jak podkład, korektor, róż. Niezastąpiony jest również do nakładania produktów mineralnych. Szczególnie jednak spełni oczekiwania wszystkich wymagających konsumentów poszukujących pędzla do codziennego rozprowadzania podkładu. Pędzel nie pozostawia nieestetycznych smug, nie gubi włosia i nie odkształca się. Dla uzyskania jeszcze lepszych efektów podczas codziennego użytkowania, oraz dla wykorzystania jak najmniejszych ilości kosmetyków, zaleca się przed nabraniem produktu spryskać delikatnie pędzel wodą.




MOJE PORÓWNANIE: 

Pierwsze wrażenie:
Jeżeli ktoś myśli,tak jak kiedyś ja, że pędzel to zbędny gadżet do wykonania makijażu to mogę zapewnić, że się grubo myli. Ja H51 pokochałam od pierwszego użycia i od tej pory zmieniłam swoje podejście do tej sztuki. Wcześniej używałam dwóch słabszych flat topów, gąbeczek czy po prostu paluszków - wszystkie metody poszły w kąt. Odkryłam jak pięknie i naturalnie można wyglądać w dobrze nałożonym produkcie oraz dowiedziałam się, że podkłady które dotychczas mi się mazały,robiły smugi czy maskę były nakładane niewłaściwą metodą.
W przypadku BB byłam nieco bardziej sceptyczna, nie tyle ze względu na wysoką cenę bo to postanowiłam przeżyć, ale na skrajne opinie, liczne dyskusje i chęć przetestowania właśnie oryginału na własnej skórze. Pierwszy mój raz z BB na pewno nie zostanie nazwany jako "wielkie WOW", poszłam do męża i powiedziałam "ot, nic specjalnego".

Pochłanianie produktu:
Muszę przyznać, że w sposób widoczny BB pochłania więcej podkładu/bbcreamu niż pędzel. Nie jest to też dużo więcej, zresztą żaden z nich nie pochłania jakiś ogromnie wielkich ilości choć jest to chyba nieco więcej niż nakładanie produktu paluszkami.

 Czas aplikacji:
Podobny zarówno u BB jak i u H51 choć BB minimalnie szybciej się stosuje, bo można się mniej starać-tak to ujmę ale jeśli doliczyć do tego 'nawadnianie' i zwiększanie objętości to już będzie dłużej przy BB, gdyż pędzel od razu jest gotowy do akcji (ewentualnie polecane jest spryskać go wodą).

Efekt:
Jednak podobny, choć minimalnie lepszy w stronę BB. Na początku wydawało mi się, że produkty nakładają podkłady w ten sam sposób (a nawet po 2 użyciach BB, że pędzel radzi sobie lepiej) i pomyślałam, że jak nie widać różnicy to po co przepłacać. Dopiero po bodajże 5 użyciu BB zaczęłam go naprawdę lubić i doceniać. Ciężko zrobić sobie krzywdę jakimkolwiek podkładem mając BB, uważam że każdy laik czy osoba nie potrafiąca się malować będzie bardzo zadowolona z efektu jaki daje BB. Jest to wrażenie gładkiej, wyrównanej, pięknej cery, bez przesytu i nadmiernej ilości produktu. Rzeczywiście jakby twarz była wręcz spryskana podkładem, efekt bardzo delikatny choć krycie można mocno stopniować. Ponadto mam wrażenie, że BB jakby przedłuża trwałość podkładów. Testowałam te same produkty i wydaje mi się, że nałożone BB utrzymują się nieco dłużej niż pędzlem. Tak jakby od razu je bardziej utrwalał.
Plus - można jedną gąbeczką nałożyć korektor, podkład, róż, bronzer i rozświetlacz. Minus - nie nadaje się do podkładów mineralnych.
Z pędzla korzystam głównie metodą stemplowania, błyskawicznie nakładam produkt, która momentalnie stapia się ze skórą wygładzając ją, bez smug, zacieków i plam. Podkład czy bbcream jest nałożony równomiernie, efekt to gładka, promienna, jednolita i naturalnie wyglądająca twarz.
Plus - nadaje się do sypkich, płynnych i pół-płynnych produktów. Minus - nie nałożymy nim korektora czy różu bo przeznaczony jest tylko do podkładu (ale takie jest też jego przeznaczenie jako tego akurat pędzla:D)

Mycie i suszenie:
Tu zdecydowanie wygrywa dla mnie pędzel.  Pierze go się błyskawicznie, udaje się go nadal doprać do czystości, wystarczy go położyć do przeschnięcia i na drugi dzień rano jest znów gotowy do pracy.
BB trzeba najpierw zamoczyć i odcisnąć, nałożyć produkt i następnie wyprać, trwa to dłużej łącznie z pierwszą czynnością. Samo mycie BB jest dużo bardziej czasochłonne i trudniejsze niż pędzla, często mam problem z domyciem go do czystości i muszę się nieźle namachać. Potem go jeszcze trzeba odcisnąć w ręcznik papierowy i już się suszy. Suszy się tylko kilka godzin więc krócej niż pędzel ale sam proces czyszczenia jest dla mnie dużo bardziej denerwujący i nie zawsze miałabym czas rano pielęgnacje mojej gąbeczki, a nie wyobrażam sobie jej nie umyć tuż po aplikacji, więc rano z racji braku często wygrywa pędzel.

Trwałość:
Z pędzla nie wypadł mi ani jeden włosek, nie zmienił on swojej struktury, miękkości i kształtu. Jest solidnie stworzony, łatwo się go trzyma w dłoni.
BB nieco wypłowiał, na razie jednak brak większych uszkodzeń czy choćby dziurek (ale trzeba uważać przy myciu żeby go nie uszkodzić, szczególnie pazurkami), mam wrażenie że starczy nam na dłużej niż zapowiadane 3msce.
Jakkolwiek mam wrażenie, że pędzel mimo wszystko posłuży mi dłużej niż BB. 

Ogółem:

Gdybym miała zdecydować, który produkt się bardziej opłaca pod względem ceny w stosunku do jakości oczywiście, że wybrałabym pędzel. Według mnie różnice w efekcie są niewielkie, cena jest niższa i prawdopodobnie trwałość będzie wyższa, to wszystko przemawia na korzyść Hakuro H51.
Natomiast jest coś magicznego w tej małej gąbeczce, która sprawia, że bardzo się cieszę, że ją mam i wcale nie jest powiedziane, że jak się zużyje to nie kupię jej znowu. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia jak przy Hakuro, ale najważniejsze jest to, że ja nie żałuję wydanych na nią 50zł (warto dogadać się z koleżanką i polować na promocję, ja tak zrobiłam), a tego się bałam najbardziej czytając negatywne opinie. Po prostu lubię jej używać i w pełni spełniła moje oczekiwania.

Jakkolwiek polecam posiadanie któregoś z tych dwóch produktów, gdyż mają naprawdę wiele zalet, bardzo przydają się w makijażu, przyspieszają i umilają jego czas, wpływają na jego jakość,trwałość i wygląd. 
Ale który...to już wy musicie sami zdecydować...może jedna obydwa :) ? 

You Might Also Like

50 komentarze

  1. H51 kocham miłością ogromną. Gąbeczka mnie nie kręci właśnie ze względu na to moczenie, odciskane, mycie zaraz po użyciu ... Nie mam na to czasu rano po prostu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się nie zgodzę - mycie BB zajmuje mi nieporównywalnie mniej czasu niż mycie jakiegokolwiek pędzla. Zmoczyć, nałożyć jakikolwiek środek myjący, pomiąchać, odcisnąć, odłożyć. Max. 20 sekund :)

      Usuń
    2. Nikt się zgadzać nie każde :) Każdy pisze wyłącznie o swoich subiektywnych odczuciach :)

      Usuń
    3. No właśnie niecierpku a może opisz jak myjesz BB, moze ja to źle robię?

      Usuń
  2. Pędzel mam, jajka nie ;) I to się chyba nie zmieni ;) Dla mnie hakuro H51 to najlepsze tego typu narzędzie którego miałam okazję używać. Bardzo się polubiliśmy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę się nie dziwię, też uważam go za cud techniki :)

      Usuń
  3. różowej gąbki-jajka, nigdy nie miałam, za to flat topy uwielbiam, mam kilka (ale nie Hakuro), są świetne, służą mi głównie do minerałów, ale i do ostatnio poznanego Pharmaceris. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mój bodajże 3 flat top i zdecydowanie najlepszy. Ponoć dobrze wypada w porównaniu do np. Sigmy czy nawet MAC'a :)

      Usuń
  4. Ja mam i ten pędzel (rónież inne flat topy) i 2 jajka. I w ogóle nie jestem z pędzla zadowolona- owszem byłam na początku stosowania. Ale po miesiącu rozleciała mi się rączka, po kolejnych 2 włosie jakby "zapadło się" w środku pędzla. I to mycie, suszenie- masakra. A przy tym i tak moczyłam włosie wodą termalną przed aplikacją podkładu.

    Natomiast gąbkę stosuję już ponad rok i ciągle tą samą bo jest w stanie niemal idealnym. Myję ja przed użyciem i tyle z "problemem gąbki". Nie czekam aż wyschnie itp a przede wszystkim nic mi się nie rozwala i efekt idealny jak dla mnie. Mam drugą na stanie i na pewno nie zrezygnuję z BeautyBlendera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm wygląda na to, że trafił Ci się wadliwy egzemplarz!!
      Ja też namaczam gąbkę przed użyciem a mimo to ciężko mi z niej potem wycisnąć resztki podkładu, a ja lubię mieć wszystko mega czyste, bez plamek etc.

      Usuń
    2. Też nie lubię H51. Po kilku myciach włosie zaczęło wypadać na potęgę. W ogóle on dla mnie ma zbyt gęste włosie, przez co podkłady i kremy BB bardzo tępo się rozprowadzają. Wiązałam z nim wielkie nadzieje, a bardzo mnie rozczarował. Efekt po użyciu Beautyblendera i H51 u mnie też nie jest taki sam. H51 daje zdecydowanie mniej naturalny efekt, a jajkiem czegokolwiek się użyje, to trudno sobie zrobić tapetę na twarzy. Dla mnie bardziej uciążliwy jest też do mycia właśnie pędzel z Hakuro, bo trzeba się nieźle namachać żeby wyczyścić włosie w środku. Gdyby tylko obniżono cenę płynu do mycia Beautyblendera to pewnie w ogóle olałabym pędzle do podkładu.

      Usuń
  5. mam gąbkę i pędzel i bardziej kocham jajo - jak dla mnie efekt wow

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam podrobke jajka;p i lubie ja chociaz czasem mnie denerwuje ;p
    a pędzel tez mam i od czasu do czasu z niego korzystam,;)
    fajnie u ciebie zatrzymam sie tutaj dodam do blogrolla i bede obserwowac;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, bardzo mi miło :)
      Planuję sobie zakupić podróbkę jaja dla porównania :)

      Usuń
  7. Świetny post, pędzla używam już prawie rok i bardzo lubię, jednak na większe wyjścia przydałoby się coś co sprawi, że makijaż jest jednak idealny i teraz już wiem, że pewnie kiedyś kupię sobie BB, może na Dzień Mamy... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od córeczek dla mamy :) :) Oni też na bieżąco szykują promocje więc warto śledzić.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. No fajny fajny, szkoda że tak kosmicznie drogi :)

      Usuń
  9. świetne porównanie;)
    bardzo przydatne dla niezdecydowanych duszyczek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przydatne :)

      Usuń
  10. Dezemko super post:) ja niestety nie lubie jajeczka jesli chodzi o mycie (choc mam juz mega patent na to hehe), i trwałosc - dla mnie zwykly przecietniak, choc sympatyczny gadzet:)
    A pedzel przetestuje choc inny numer:)
    Generalnie wole swoje raczki do nakladania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam taniej tę gąbkę na allegro, ale pewnie nie są oryginalne? ja nie mam ani takiej gąbeczki ani tego pędzla :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te w granicach 15-20zł to nie BeautyBlender'y o którym ja tu piszę, ale ponoć wcale nie sprawują się gorzej, można natrafić na porównawcze recenzje w internecie.

      Usuń
  12. nie mam ani tego pędzla ani BB (podkłady nakładam palcami lub pędzlem typu koci język), ale gdybym miała wybierać zdecydowanie wolałabym kupić pędzel Hakuro :) nawet najbardziej pozytywne recenzje i ogromne zachwyty nie są w stanie przekonać mnie do zakupu gąbki za 80 zł, która (wg producenta) ma żywotność ok. 3 miesięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dałam 50zł więc do przełknięcia :) Ale rozumiem też takie podejście :)

      Usuń
  13. Hm..A możesz napisać czym się różni H51 od H50S? Ostatnio nabyłam ten drugi i jestem zachwycona! O niebo lepiej nim się nakłada podkład niż palcami, co robiłam do tej pory. Fakt, trochę więcej trzeba użyć podkładu, ale określiłabym to ~50% więcej tego, co brałam do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam H50s, ale z tego co wyczytałam to jest to po prostu mniejsza wersja H50, także pewnie funkcjonalność mają podobną, tylko tym H50s pewnie łatwiej się operuje w przy nosku czy innych zagięciach.
      Też jestem tego zdania że pędzel o niebo lepiej nakłada podkład niż paluszki :)

      Usuń
  14. Mam flat top z Lancrone i go uwielbiam:)))jajka nie mam ale uważam że jest ono zbędne jak dla mnie wystarcza mi mój flat top i języczkowy pędzel do podkładu z Hakuro H18:)ale gadżet fajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, Lancrone też mnie nieco kusi :D

      Usuń
    2. Polecam sprobować cenę ma dosyć przystępną:)

      Usuń
  15. Kusi to jajeczko ale cena jak dla mnie jest straszliwa:(

    OdpowiedzUsuń
  16. BB bardzo rzadko uzywam ze wzgledu na to uciazliwe mycie ..
    ostatnio uzywam tylko bb creamow i nakladam je palcami (tak mi wychodzi najlepiej)..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie jestem jedyna która ma problemy z jego myciem :D

      Usuń
  17. Nie używałam dotychczas żadnego pędzla, ale przymierzam sie do zakupu. Czy ten byłyby dobry na sam początek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak! Polecam z pełną świadomością.

      Usuń
  18. nie mam gąbeczki, jednak dla mnie to wysoka cena... mam nadzieję że sobie może pozwolę jak odłożę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zbierałam do zakupu cały rok aż w końcu wymiękłam :(

      Usuń
  19. ja uwielbiam jajeczko i od kiedy je mam (jakiś rok) nie nałożyłam podkładu pędzlem! to znaczy próbowałam raz czy dwa, ale przekonało mnie to tylko w świadomości, że jajo jest najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja jestem ciekawa czym się różni H50 od H51 (obydwa to flat topy) :) Na pierwszy rzut oka mają inny kolor włosia :) i co jeszcze? Może ktoś wie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam ten pędzel i jestem bardzo zadowolona. A cena BB jest według mnie zbyt wygórowana dlatego postanowiłam sobie go narazie odpuścić.
    Zapraszam do mnie na konkurs:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hakuro jest polską firmą? Z tego co wiem pędzle są robione w Chinach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopiowałam opis ze strony, jest napisane marką a więc pewnie chodzi o to że zarejestrowaną w Polsce etc. a produkcja to juz inna bajka :)

      Usuń
  23. muszę wreszcie skompletować pędzle

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie ma co ja wolę Hakuro!A jajko to taki gadżet:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ahahah ja mam jeszcze lepszy problem - posiadam pędzel do podkładu, tylko nie umiem się przełamać, na wypróbowanie go, boje się :D chociaż nie wiem czego, i to jest najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam obie rzeczy i chyba lubię jednakowo.. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mam żadnej z tych rzeczy, ale kocham nakładać podkład flat topem :)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe