Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Figs&Rouge krem do rąk coco rose i odżywczy balsam-błyszczyk Cherry Blossom wiśniowy

7/22/2013

Figs&Rouge krem do rąk z masłem kakaowym coco rose i odżywczy balsam-błyszczyk Cherry Blossom wiśniowy


Marka Figs&Rouge jest Wam zapewne znana ze stylowych okrągłych balsamów do ust w opakowaniu retro :) 
Dzięki merlin.pl  miałam możliwość przetestować dwa inne produkty marki.  Czy się sprawdziły? Zapraszam serdecznie na recenzje :)


Odżywczy balsam-błyszczyk Cherry Blossom wiśniowy
Pojemność: 12,50ml
Cena: 31,90zł
Dostępność: m.in. merlin.pl

O produkcie:

100% naturalny balsam - błyszczyk, który pielęgnuje i upiększa usta. Formuła oparta na roślinnych olejach i woskach zapewnia długotrwałe odżywienie i nawilżenie, a jednocześnie nadaje wargom delikatny wiśniowy odcień.
100% natury i 100% stylu!








Figs&Rouge krem do rąk z masłem kakaowym coco rose 

Pojemność: 80ml
Cena: 39,90zł
Dostępność: m.in. merlin.pl

O produkcie:

Naturalny krem do rąk o wyjątkowej, nietłustej i lekkiej konsystencji, dzięki której błyskawicznie się wchłania. Skoncentrowana formuła z masłem kakaowym i naturalnymi antyoksydantantami wygładza dłonie, zmiękcza skórki i odżywia paznokcie, działa przeciwstarzeniowo. Pięknie pachnie różami.





Nie znam co prawda balsamów do ust retro i nigdy mnie do nich nie kusiło. Ów recenzowany zestaw mi do gustu specjalnie nie przypadł.

Krem jest nawet ok...Konsystencja ni to lekka, ni kremowa, ale jak na mój gust dość długo się wchłania, a ja nie przepadam za oblepionymi dłońmi. Może sprawdziłby się u fanek porządniejszego nawilżenia ? (w końcu ma masło shea), ale ja wolę ultra lekkie kremy. Zapachu się nie czepiam, choć nie jestem fanką różanego ten jest przyjemny i słodki, ale delikatnie. Właściwości odżywczych też mu nie brakuje, nawilża, wygładza i zostawia dłonie ukojone, odżywione. Ogólnie niby ok, ale wiecie jak to jest - coś w nim nie zachwyciło, żebym chciała do niego wrócić.
Błyszczyk to dla mnie kompletna katastrofa...Chciałam Wam pokazać jak się sprawuje na ustach (choć wierzcie mi, nie ma czego żałować), ale przyznaję się, że tak mnie zdenerwował, że rzuciłam go gdzieś w kąt i nie mogę go teraz znaleźć.
Ogólnie oblepia usta dziwną, nierówną i kosmicznie różową warstwą z błyszczącymi drobinkami, nie chce badziewie się ładnie nałożyć ani zejść potem z ust, a w dodatku kompletnie nie ma żadnych zapowiadanych właściwości odżywczych - wręcz przeciwnie, zostawia usta z taką dziwną powłoką, która moim nie służy. Żałuję, bo skład zapowiada się fajnie, ale nie dla mnie ten produkt. Zresztą na zdjęciu możecie zobaczyć tą dziwną maź :D


Produkt otrzymałam do testów od Merlin.pl

 

You Might Also Like

29 komentarze

  1. A już myślałam, że błyszczyk będzie warty uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam od nich balsam w słoiczku ale z działania nie byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, zatem się nie skuszę...

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ano :D Oczekiwałoby się czegoś lepszego :)

      Usuń
  4. Kremy z masłem shea wykorzystuję do stóp.
    Moje dłonie za nim nie przepadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ja też wszystko co na twarz/ręce nie pasuje wykorzystuje do stóp :)

      Usuń
  5. Przyglądałam się kiedyś tym produktom właśnie na merlin.pl, ale ceny są dość wysokie a opinie w blogosferze różne, więc dałam sobie spokój i widzę, że chyba słusznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne opakowania, takie kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spodziewałam się raczej szału po tych kosmetykach, a tu taka wpadka :(

    OdpowiedzUsuń
  8. balsam do ust byl w tym miesiacu w niemieckim Glossy Boxie. moze i jest to w opoakowaniu wisniowa czerwien ale ja jak go nakladam na usta to nie widze zadnego koloru, ba, ja tu nie widze zadnych drobinek. no i na usta daje mniej niz masz na zdjeciu na rece ;) nie daje efektu mokrych ust ale i wlosy sie do niego nie kleja. Mi sie podoba ;)
    i nie mam pojecia czemu u nas taka roznica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również nie mam pojęcia, ale co człowiek, to opinia :) oczywiście że na usta dawałam o wiele mniej niż to co na ręce ;)

      Usuń
  9. Konsystencja błyszczyku jest dość...dziwna. Raczej nie wyobrażam sobie, żeby można było go bez problemu rozprowadzić na ustach.
    Ale krem do rąk, mimo mało pochlebnej opinii, bardzo mnie interesuje:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaczęła mnie kusić ta firma... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie słyszałam o tej firmie

    OdpowiedzUsuń
  12. Opakowania kolorowe i ciepłe,szkoda,że błyszczyk zawiódł.

    OdpowiedzUsuń
  13. hmm z tą naturalnością to tak kiepsko .... składy mają nie za fajne:( ten pierwszy jeszcze ujdzie ale drugi jak dla mnie odpada!

    OdpowiedzUsuń
  14. taki kremik byłby super dla mnie na noc.. lubię wtedy bardziej odżywcze konsystencje i nie przeszkadza mi to, że się długo wchłaniają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że błyszczyk jest do kitu bo kolorek jest ładny

    OdpowiedzUsuń
  16. Y. Ten błyszczol wyglądał ładnie na zdjęciach,a tu taki krach. Ochnie. Jakiś dziwny ma ten dozownik.

    OdpowiedzUsuń
  17. wygllądają ślicznie,aż szkoda używać;))
    pozdrawiam, vermilionmcq.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe