Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Pielęgnacja niemowlaka czyli kosmetyczka malucha

10/25/2014

Było o pielęgnacji kobiet w ciąży oraz o tym co faktycznie sprawdziło się u mnie ,  w końcu zebrałam się, aby przekazać Wam dwa słowa o tym, co moim zdaniem powinno znaleźć się w kosmetyczce noworodka i później niemowlaka, co jest zbędne, a co u nas sprawdziło się najlepiej.
Zapraszam zatem do przejrzenia naszej pielęgnacji niemowlaka. 


Kuba na dzień dzisiejszy ma 8,5msca, za nami zima, wiosna, potem lato i teraz jesień. Także przekrój przez wszystkie pory roku, w każdej spotkały nas inne warunki klimatyczne i problemy do ogarnięcia. W dodatku Kuba ma bardzo wrażliwą i dość suchą skórę, delikatną, wystarczy go dotknąć i już zostaje solidny ślad. 
Zdecydowanie królują u nas marki Hipp i Oillan - lubię je najbardziej, ale przyjrzałam się różnym produktom- wybrałam dla nas najlepsze. I jak tak ogarnęłam całość spostrzegłam, że całkiem sporo jak na mężczyznę ma tych kosmetyków mój synek.

Kąpiel


Jedna z najważniejszych i najukochańszych czynności dnia mojego malucha, kąpiemy się codziennie. Zaczęliśmy od Oillan emulsji na parafinie i to był strzał w dziesiątkę, bo naszemu noworodkowi strasznie łuszczyła się skóra, z czym sobie błyskawicznie poradziliśmy. Potem wprowadziliśmy Oillan płyn do mycia i kąpieli, który osobiście uwielbiam i zużywam już bodajże 4 butlę, naprzemiennie z Hipp Pielęgnacyjny płyn do kąpieli, który jest równie łagodny i dopasowany do skóry naszego wrażliwego szkraba. Niestety najgorzej sprawdził się Pharmaceris delikatny żel do mycia cała i głowy, który jakimś składnikiem uczulił synka i kiedy go tylko odstawiliśmy problem zniknął.
Nie szukam niczego więcej, Oillan i Hipp są dla nas idealne, delikatnie pachną, dobrze myją, pozostawiają lekką warstwę i sprawują się wzorowo.

Główka


Do pielęgnacji główki od początku stosujemy Oillan Szampon nawilżający, który bardzo dobrze myje włosy (również po kremie na ciemieniuchę czy olejkach), nie przetłuszcza ich, nie obciąża, nie powoduje żadnych problemów skórnych, włoski malucha są gładkie, czyste, miękkie. Wydajność tego produktu jest bardzo wysoka, wciąż mamy jedną i pierwszą butelkę, w której szacuję zostało mniej więcej 1/3 produktu, także taki szamponik starczy na rok. 
Co do ciemieniuchy walczyliśmy początkowo oliwką, jednak problem był dużo większy, więc zdecydowałam się na Oillan krem na ciemieniuchę, który poradził sobie błyskawicznie. Co prawda zapach kremu nie należy do najprzyjemniejszych, ale liczy się efekt - czyli czysta i zdrowa główka mojego niemowlaka. 

Pielęgnacja skóry


Mój syn jest dzieckiem, który za masażami nie przepada od samego początku, także balsamowanie to raczej walka niźli coś co lubi. Sporadycznie zatem używamy od pierwszych dni Pharmaceris balsam nawilżający, który w przeciwieństwie do żelu pasuje doskonale, ma lekką konsystencję, delikatny zapach, rewelacyjną i poręczną pompkę i szybko się wchłania. Z sympatii do marki Hipp wrzuciłam ostatnio do koszyka mleczko pielęgnacyjne, które od razu polubiliśmy i sama je z chęcią synkowi podbieram :) Na koniec produkt hitowy, który mam od dawna w swoim domu, bo również rewelacyjnie nadaje się do olejowania włosów i pielęgnacji skóry dorosłego Babydream oliwka pielęgnacyjna. Pomaga na ciemieniuchę, suche miejsca, a najlepiej dla takiego opornego na balsamowanie maluszka jak nas - dodana bezpośrednio do kąpieli.
 
Zdrowa pupa


Z odparzeniami boryka się prawie każda mama niemowlaka, prędzej czy później pomoc jest nam potrzebna. Ja raczej sporadycznie używałam kremów na przysłowiowe "zaś", żeby nie męczyć maluszka chemią (zdecydowanie lepiej sprawdza się po prostu gazik z wodą i wietrzenie), ale przy ząbkowaniu pomocy potrzebowaliśmy i wybraliśmy te oto produkty.
Hipp krem ochronny na odparzenia oceniam najsłabiej, jest taki jakiś dziwnie wodnisty i najmniej pomaga na nasze ewentualne problemy. Bepanthen bardzo lubię od samego początku, nie zostawia grubej warstwy, która mogłaby się rolować, szybko się wchłania, jest wydajny i działa, aczkolwiek bardzo łagodnie. Przy ząbkowaniu pojawiły nam się kropeczki i lekarz zalecił Nivea SOS oparty na parafinie, przed którego zakupem się długo wzbraniałam, ale o dziwo, gęsty, solidny i pięknie pachnący krem poradził sobie z naszym odparzeniem zanim dotarła ręcznie robiona maść z apteki :) Kremu używam bardzo rozważnie, jest niezwykle wydajny i radzi sobie dosłownie ze wszystkim co dziwne na skórze niemowlaka - jest naprawdę S.O.S. ;)

Pielęgnacja twarzy


 Ponieważ mój synek urodził się zimą, bardzo szybko zauważyłam, że jego skóra potrzebuje dodatkowej ochrony przed zimnem. Bardzo chciałam kupić krem Hippa na wiatr i niepogodę,który skład ma świetny, ale nie znalazłam go nigdzie pod ręką, a ponieważ liczył się czas, zerknęłam na skład Babydream krem ochronny przed wiatrem i zimnem, przekonał mnie więc wylądował w koszyku. Jesteśmy z niego zadowoleni, jest dość tłusty, ale wchłania się ładnie pozostawiając barierę ochronną, dobrze nawilża i chroni skórę.
Przy jakiś przesuszeniach z zimna czy innych problemach z suchością używaliśmy doraźnie Oillan krem pielęgnacyjny do twarzy i ciała, na maśle shea, który jest w mojej ocenie bardzo dobrym kremem pielęgnacyjnym.

Filtry


Z filtrami u niemowlaka podobnie jak u dorosłego, musiałam poszukać zanim trafiłam na coś super. Trzeba zwracać uwagę na opakowania, bo wiele kremów jest przeznaczonych dopiero od 6 miesiąca życia. O tym jak ważne jest używanie filtrów u takiego maluszka, zwłaszcza urodzonego latem nie muszę chyba nikomu przypominać ;) My zaczęliśmy od kremiku Pharmaceris krem ochronny do twarzy dla dzieci SPF50 i używaliśmy go wyłącznie z przeznaczeniem- do twarzy. Krem jest dość tłusty, ciężko się go wklepuje i trudno się wchłania, zwłaszcza jest to problemem przy niemowlaku który zazwyczaj nie cierpi jakiejkolwiek ingerencji na jego buźce ;) Ale piosenkami i zabawami udało nam się go wklepywać, a chronił skórę bardzo dobrze, nawet przy fali 30 stopniowych upałów i ostrego słońca.Może być używany od chwili narodzin.
Do ciała wybrałam Babydream krem ochronny na słońce SPF50 i kompletnie się nie sprawdził, przede wszystkim jest dziwnie wodnisty i przy tym na tyle tłusty, że nie chce się wchłaniać, męczyłam się z nim okrutnie, w dodatku okropnie śmierdział alkoholem, bardzo szybko wylądował w koszu.
Wtedy też trafiłam na cudo Mustela sun krem ochronny 50SPF, dość drogi, niezwykle wydajny i rewelacyjny kremik. Ultra lekka konsystencja, szybko się wchłania, zostawia na skórze aksamitną i jedwabistą powłokę, przy tym przepięknie pachnie. No i co najważniejsza - działa! Żadnych poparzeń, plam czy czegokolwiek niebezpiecznego, bardzo długo chroni skórę przed słońcem. Produkt w pełni wart swojej ceny, którym jestem zachwycona i na pewno będzie u nas regularnie (również filtr mineralny). Można go używać od pierwszego dnia życia.
Ostatni z produktów, które testowaliśmy  to produkt AA Therapy bezpieczne słońce z filtrem 50, który można używać od 6 miesiąca życia. Kremik sprawdził się u nas, jest dość gęsty, ale szybko się wchłania i łatwo rozsmarowuje. Zapach ma taki sobie, ale dobrze i skutecznie chroni skórę przed słońcem. Szkoda, że tubka nie jest otwierana, tylko zakręcana, przy maluchu łatwo sobie ułatwiać życie, ale to w sumie tylko mały szczegół. Używaliśmy na skórę twarzy i ciała.

A u Was sprawdziły się powyższe produkty? Może macie do polecenia jakiś inny hit? Z chęcią poczytam :)

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Może kiedyś ten post mi się przyda :) Bardzo pomocny dla młodych mam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie bardzo przydatny, już niedługo będę musiała zrobić takie zakupy :) Słyszałam ze krem Nivea, na każdą pogodę jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co prawda ja nie w temacie ale znam niektóre:
    Kremy na odparzenia Hipp i Nivea kupowałam dla siebie i mamy na różne problemy skórne, wysypki .
    Natomiast Babydream chroniący przed wiatrem stosowałam sama późną jesienią do ochrony twarzy na spacerze.

    OdpowiedzUsuń
  4. lubimy wszystko co pokazalas :) wyprobuj jeszcze flos lek na niepogode i Bubchen (z superpharm) - znakomite:)

    OdpowiedzUsuń
  5. znam kilka z nich :D bardzo fajny pościk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek z babydream i krem w hipp- sama ich używam lub używałam :D Wiele produktów przeznaczonych dla dzieci znajduje idealnie zastosowanie w pielęgnacji kobiet (nawet tych, które w ciąży nie są :D)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny krem na zimę jest ten z nivea,na każdą pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że udało Wam się skomponować zestaw dla malucha:) Dorosła ma nierzadko problem ze znalezieniem dobrego kremu, a co dopiero kilkumiesięczne dziecko, którego skóra jest wrażliwa i cienka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na kiedyś na pewno się przyda:-) trochę tego jest ojoj: p

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama mam chęć na wypróbowanie kremu z Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki z baydream i z hipp bardzo polubiliśmy :)
    U nas od pierwszych dni życia było jeszcze mydełko bambino-w sumie tylko ono wystarczało nam do mycia. Teraz używamy nivea 2w1 szampon i płyn do mycia. Aha, a przeciw odparzeniom różowy babydream-fajny,taki delikatny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja polecam też Skarb Matki - mniej znana firma, ale np. Emulinka do kąpieli dla niemowląt jest świetna. Po za tym Oillan, podobnie jak u Ciebie - ma bardzo dobre kosmetyki i emolium jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam na konkurs !

    http://kosmomodowo.blogspot.com/2014/10/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  14. zdecydowanie zaufałabym tylko Emolium oraz A-Dermie z apteki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas Hipp uczylił. Teraz używamy tylko emolientów (kąpiel, kremy) oraz Johnson&Johnson do kapieli. Do pupy tylko kremy apteczne na bazie alantoliny.

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe