Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Nowe centrum handlowe Posnania w Poznaniu czyli jakie marki ucieszą kosmetyczną duszę, gdzie udać się na zakupy?

10/22/2016


19 października 2016 r. w Poznaniu otworzyło się największe centrum handlowe w Wielkopolsce oraz trzecie centrum handlowe w Polsce. Czterodniowe otwarcie przyciągnęło tłumy, nas jednak - blogerów kosmetycznych w szczególności interesowało jakie sklepy, zwłaszcza te nowe w Poznaniu, zasilą nasz kosmetyczny świat. Ja się nie zawiodłam! Już pomijam fakt, że do centrum, co mnie niezmiernie cieszy, mam przysłowiowy rzut beretem, ale poza sklepami, które dobrze znam i lubię, a do których nie chciało mi się dotąd jeździć pojawiły się także nowinki. Z okazji otwarcia można było liczyć na różne ciekawe promocje (niektóre nadal obowiązują), a blogerzy mogli cieszyć się dodatkowymi atrakcjami. O tym wszystkim poniżej :)

THE BODY SHOP
 

Pierwszym sklepem do którego ja osobiście mam wielką słabość i pofrunęłam na skrzydełkach to The Body Shop.  Tego sklepu mi bardzo brakowało w Poznaniu, a zwłaszcza  stałego dostępu do subiektywnego bestsellera Hemp foot protector. Sklep miał przygotowane upominki dla pierwszych 100 osób oraz dla zaproszonych blogerów, a na wszystkich czekała rewelacyjna promocja 2+2 produkty gratis. Do mojego koszyka wypadły ukochane kremy do stóp, migdałowy krem do rąk i peeling z zieloną herbatą (recenzji spodziewajcie się wkrótce). A do tego uprzejme ekspedientki i możliwość testowania, otwierania, wąchania - co oczywiście uwielbiamy. Wszystko pachnie porządkiem i nowością.

 






 
KIEHL'S
 

Następnym nowym sklepem na poznańskim rynku kosmetycznym jest Kiehl's. Marka kompletnie mi nieznana, jedynie ze słyszenia. Będę mieć okazje nie tylko ją poznać, ale również przetestować. Od razu pobiegłam po krem do prostowania włosów, gdyż jestem maniaczką takich produktów. Do każdych zakupów klienci otrzymują personalizowane próbki. Obsługa sklepu jest niezwykle miła i otwarta. To zdecydowanie zachęca do zakupów, bo nie czujemy się jak intruzi. Bardzo mi się podoba przestrzeń sklepu, jest tam sporo miejsca. Można też liczyć na konsultacje kosmetyczne i na pewno wiele innych atrakcji po drodze.  Jest to zdecydowanie marka z wyższej półki, ale ja już powoli zbieram listę must have ;) Może coś polecicie?









ORIGINS
 

Na pewno nowością jest osobny sklep Origins, która to marka całkiem niedawno weszła na wyłączność do Sephory, a mnie bardzo ciekawi. Jak zapewne pamiętacie zakochałam się w ich olejku, który jest dla mnie obłędny. Z braku czasu nie zdążyłam wejść do środka, ale wszystko przede mną :)

 

Fanów kolorówki zapewne ucieszy NYX :) Jak widzieliście na moim insta, tłumy przy otwarciu NYXa były ogromne. Nyx bowiem obiecał upominki dla pierwszych 200 osób. Co więcej, zaproszeni blogerzy kilka godzin wcześniej mogli się cieszyć sklepem i zakupami na wyłączność - to zapewne była frajda. W końcu można wszystko sprawdzić na skórze i od ręki uczynić zakupy. Ja również ze względu na brak czasu NYX na razie ominęłam, ale oczywiście do czasu :).

STENDERS


Swój drugi sklep w Poznaniu otworzył także Stenders, do którego to ja sklepu mam osobistą słabość. Przetestowałam już chyba większość produktów i trochę czuje się u nich jak w domu :) Od razu tez do koszyka wrzuciłam nowe żele pod prysznic i ukochane mleko do kąpieli (niestety moje ulubione waniliowe zostało już dawno wycofane...). Stenders powitał zaproszonych gości genialnymi mufinkami w formie kwiatków, szampanem oraz innymi słodkościami i oczywiście prezentem. Poza tym wszystkie produkty można było kupić z 20% upustem :) Stenders słynie ze świetnych produktów i obłędnie przepięknych sposób ich pakowania. Na otwarciu można było również porozmawiać z właścicielką marki.










Poza tym w oko wpadły mi jeszcze...


Całkiem nowa Sephora oraz L'occitane. Kompletnie nie wiem jak przegapiłam Golden Rose, ale tam też zawitam wkrótce. Niech tylko pył opadnie ;) W Posnani otworzyła się też całkiem nowa wyspa mojego ulubionego Manicure Plus, który pracuje na marce Opi - dziewczyny są mistrzyniami w swym fachu - polecam!
Tak naprawdę brakuje mi chyba do szczęścia jeszcze tylko Lush'a (któego chyba nie doczekamy w Polsce...) i Bath & Body Work.

Reszta sklepów na stronie Posnani


You Might Also Like

13 komentarze

  1. z Lush'a to ja też bym się ucieszyła! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to jedno z większych marzen :)

      Usuń
  2. A ja dziś wybieram się do Posnani :) Liczę, na małe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi osobiście brakuje tam do pełni szczęścia tylko... Natury :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogerii Natura?:) czy natury w czystej postaci :P ?

      Usuń
  4. Dezemko, nominuję Cie do Liebster Blog Award. Jesli masz ochotę dołączyć to zapraszam do zabawy! Więcej szczegółów na moim blogu: http://beautylokum.blogspot.com/2016/11/nominacja-do-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. W Stenders było zdecydowanie najbardziej klimatycznie, chociaż nie powiem - ścianka w Kiehl's i kościotrup witający gości, zdobyły moje serce :D

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe