Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Z Rossmanowego koszyczka: Isana krem do rąk, masło do ciała, żel pod prysznic

1/23/2013


Isana krem do rąk
kwiat pomarańczy


Pojemność: 100 ml
Cena: 5 zł
Dostępność: Rossmann

O produkcie:
Krem do rąk o świeżym zapachu pomarańczy i kwiatów pomarańczy został opracowany z myślą o pielęgnacji suchej skóry dłoni. Specjalna formuła z masłem kakaowym, pantenolem i gliceryną wzmocniona o olej morelowy daje efekt intensywnego nawilżenia dłoni. Krem bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Krem nie zawiera olei mineralnych, silikonów oraz parabenów. pH neutralne dla skóry, kosmetyk przebadany dermatologicznie.
źródło: www.wizaz.pl 




Pomyślałam sobie, że fajna sprawa z limitowanymi wersjami produktów Isany, bo dzięki temu produkt nam się nie znudzi i co chwilę możemy poznawać coś nowego. Pewnie nie zgodzą się Ci, którzy zakochają się w jakimś produkcie i potem nie będą mogli go kupić ;)
Krem do rąk kwiat pomarańczy mnie nie zachwycił. Zamknięty w typowym, tubkowym opakowaniu. Dobra konsystencja i szybkie wchłanianie, ja nie mam suchych rąk więc poziom nawilżenia dla mnie na wystarczającym poziomie. Jak wiecie liczy się dla mnie wchłanialność i zapach, o ile pierwszą cechę spełnia krem wzorowo o tyle zapach mi się zwyczajnie nie podoba...Jest jakiś taki lekko chemiczny, intensywny i po prostu mnie męczy. Z kremem zatem szybko się pożegnałam, bo to nie moja bajka.



Isana Body Creme
Sheabutter & Kakao





Pojemność: 500ml
Cena: 9,90 zł
Dostępność: Rossmann

O produkcie:

Krem zapewnia dogłębna pielęgnację skóry suchej. Ph przyjazne dla skóry- tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.
źródło: www.wizaz.pl






Recenzja gościnna Pauliny

Tym razem swój komentarz na temat masła do ciała muszę rozpocząć od „niestety”. Niestety bowiem, sama nie mogę się jednoznacznie wypowiedzieć w kwestii tego produktu, gdyż nie dał mi się polubić. Ciężko mi stwierdzić, co dokładnie jest z nim lub ze mną nie tak, ale po użyciu skóra mnie po prostu swędziała. Najpierw odczuwalne było to na nogach. Pomyślałam więc, że dam mu drugą szansę, której (z przykrością muszę stwierdzić) nie wykorzystał. Został więc odstawiony na półkę
z nadzieją, że do trzech razy sztuka;) Do trzeciego razu jednak nie doszło, gdyż skutecznie kosmetykiem zajął się mój narzeczony, uwiedziony kakaowym zapachem. Jest to bezsprzecznie przepiękny, apetyczny zapach, choć chyba daleki od aromatu naturalnego kakao. Dla nas zyskał bowiem miano kawowego:)

Jeśli chodzi o działanie, to mój mężczyzna ocenia je jako dobre. Ciało jest po użyciu masła jest nawilżone i miękkie, produkt łatwo sobie radzi z miejscowym przesuszeniem. Może być używany także jako krem do rąk czy nawet krem do twarzy-zawsze daną część ciała doskonale nawilżył. Zdecydowanym minusem jest rzadka, nieco kleista konsystencja. Kosmetyk po prostu przelewa się przez palce, więc trzeba bardzo uważać przy jego nakładaniu. Dodatkowo, jest trochę jak rzadki budyń, przez co dosyć długo się wchłania i zostawia na ciele tłusty filtr. Używając go na noc, chłopak przed położeniem się do łóżka, czekał kilka dobrych minut, aż balsam się wchłonie, gdyż w przeciwnym wypadku wszystko zostałoby na pościeli. Z tego też powodu balsam stracił miano rewelacyjnego, stając się jedynie „dobrym”.

Ostatecznie, balsam oceniamy na wydajny i spełniający swoje właściwości. Na siłę moglibyśmy się przyczepić do funkcjonalnego, ale nieładnego, plastikowego słoika, jednak my wolimy płacić za produkt niż jego wymyślne opakowanie.

Jak na pół litra produktu za 9,99 zł, warto go polecić, jednak cudów wymagać od niego nie można.



Isana żel pod prysznic
Winter Duche Cranberry &Weisser Tee


Pojemność: 300 ml
Cena: 3,99 zł
Dostępność: Rossmann

O produkcie:

Zimowy żel pod prysznic wzbogacony ekstraktami z żurawin i białej herbaty odpręża ciało już podczas kąpieli. Subtelnie owocowy zapach sprawia, że codzienny prysznic staje się wyjątkowym przeżyciem. Delikatnie pielęgnujący kompleks pomaga utrzymać prawidłową gospodarkę wodną skóry, chroniąc ją w ten sposób przed wysuszeniem. Skóra sprawia wrażenie miękkiej i sprężystej w dotyku. Nie zawiera parabenów. Ma pH przyjazne dla skóry, tolerancja potwierdzona dermatologicznie. 



Dostałam, wypróbowałam i kupiłam kolejny :) Bardzo ale to bardzo polubiłam tego limitowanego pana. Tani, wydajny i pachnie bardzo ładnie - jak dla mnie jakąś słodką, przyjemną gumą do żucia z dzieciństwa :) Nie umiem odnaleźć w nim jakiś przeważających nut, ale to woń z typu - czuję i chcę wciąż czuć.
Żałuję, że nie zostaje na skórze, ale z chęcią kupiłabym balsam o tym zapachu :) Bardzo dobrze się pieni, szybko mnie uspokaja i relaksuje. Idealnie nadaje się jako płyn do kąpieli, tworzy dużo piany, a zapach rozchodzi się po całej łazience.
Poza tym mnie nie wysusza, nie podrażnia, ale też nie ma jakiś większych właściwości pielęgnacyjnych. Konsystencje ma żelowo-kremową. Zbiera bardzo dobre opinie u dziewczyn i wcale się nie dziwie :)

You Might Also Like

37 komentarze

  1. Także polubiłam się z tym limitowanym żelem pod prysznic i dokupiłam kolejne opakowanie :)
    Jedyne do czego mogę się przyczepić w tym żelu to słaba wydajność - ale za tak niską cenę to nie będę się czepiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie z wydajnością całkiem nieźle, no ale właśnie cena śmieszna :)

      Usuń
  2. Z tych trzech kosmetyków mam tylko krem do rąk.
    Ja jestem z niego bardzo zadowolona - owszem, szału jakiegoś wielkiego nie robi, ale za 3,69 w promocji :) to dobry krem do maziania rąk w pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jak ktoś używa sporo kremów to ma nieco inne wymagania, ja kremu do rąk używam tylko czasami stąd dla mnie istotny jest ten zapach;)

      Usuń
  3. Czekam aby kupić sobie ten balsam/masło , intensywnie wykańczam obecne

    OdpowiedzUsuń
  4. Dezemko, ja mam wrażenia zupełnie odwrotne :DDD Polubiłam krem do rak, polubiłam krem do ciała, a ten żel mnie właśnie nie zachwycił. Owszem, całkiem przyjemny jest, ale jak dla mnie nie wart tych wszystkich zachwytów. Zapach fajny, ale jakoś dziwnie kwaskowaty, konsystencja dla mnie za rzadka, nie trzyma się rąk, pieni się średnio. Ale dla mnie punktem odniesienia są mydła, już dawno żadnego żelu nie stosowałam. Wydaje mi się, że tu kluczowa jest relacja jakość / cena, za tych parę złotych to naprawdę przyzwoity produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie o to chodzi, że za tą cene to fajny żel, bo ogólnie odkąd poznałam żele Stendersowskie,Lushowskie,Phenome i Organique ktore zostają na skórze to wszystko resztę musiałabym ocenić źle :D

      Usuń
  5. Mi również krem do ciała nie przypadł do gustu ale krem do rąk bardzo lubię i aktualnie używam.
    Żelu nie miała okazji jeszcze przetestować ale może warto się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bardzo lubię ten krem:) Może wypróbuj go do włosów jeśli lubisz tego typu eksperymenty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ja go używałam => recenzja go gościnna:) Ale słyszałam właśnie, że fajny jest do włosów :)

      Usuń
  7. Świetny blog!!!!
    Zostałaś otagowana.
    Zapraszam http://krisiwona.blogspot.com/2013/01/tag-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam żel i krem do ciała, do rak jest ok, ale są lepsze

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapach kremu do rąk z Isany również nie do końca mi się spodobał, jednak pomimo tego, że jest napisane na opakowaniu, że to limitowana wersja to w Rossmannach stoi już dość długo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. żel jak najbardziej na plus, do kremu do ciała wciąż się przekonuję, ale krem do rąk... nie moja bajka również... czyli cóż - opinia całkiem podobna :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Krem do rąk jest mocno przeciętny, ale powoli staram się go wyzerować. Za taką cenę nie oczekuję nie wiadomo czego, ale mógłby mieć bardziej treściwą konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię ten zimowy żel z Isany!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tych kosmetyków, ale jak Alterra mi pasuje ( zazwyczaj), tak kosmetyki Isany niestety nie, do tej pory nie mogę się przekonac :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków ;) mam krem isany z mocznikiem i bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mam ten kremik do rąk, ale też nie jestem nim zbytnio zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  16. 2 pierwsze produkty mam i bardzo sie z nimi lubie:) a zel moze niedlugo tez kupie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. MAm ten żel i podoba mi się jego zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. kurcze uzywam tych zeli i ostatnio nawet do kupilam ale tego nie mialam:/

      Usuń
  19. A ja lubię ten krem do rąk. Ma fajną, leciutką konsystencję;)

    OdpowiedzUsuń
  20. polubiłam wszelkie żele Isany, szkoda, że tego nie widziałam podczas zakupów:/ o kremie do rąk ciągle myślę a jakoś jeszcze nie zakupiłam:/

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie dziś nabyłam ten krem do rąk.. Jeszcze nie testowałam. Zobaczymy jak się u mnie spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. W zasadzie to żaden z tych kosmetyków nie zapadł mi głęboko w pamięć ;) Masło Isany w opakowaniu ma fajny zapach ale na mojej skórze robi się z nim coś nie tak.... Isana, od czasu do czasu kupuję z tej serii rzeczy i bardziej wolę serię MED czy olejek pod prysznic niż pozostałe cuda.
    W zasadzie to tanie marki, nie oczekuję od nich zbyt wiele.

    OdpowiedzUsuń
  23. masło podarowałam kuzynce na święta i jest zachwycona, żele lubię a krem używam ale innego niż ten konkretny choć widziałam go teraz na dobrej promocji jednak nie kupiłam bo mam ich a dużo;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja masła i żelu jeszcze nie zaczęłam używać, więc jestem ciekawa, co mnie czeka, ale w razie co też mam mężczyznę w domu, który lubi testować wszystko, co dostanę, więc na pewno się nie zmarnuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe jak w moim przypadku sprawdzi się ten krem do ciała - szczerze boję się otwierać :)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe