Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

AA Beautiful Body Balsam do ciała pod prysznic - głębokie odżywienie i jedwabiste wygładzenie

2/04/2014

 AA Beautiful Body Balsam do ciała pod prysznic


Pojemność: 400 ml
Cena: ok 16 zł
Dostępność: Drogerie

O produkcie:


Nowatorska seria pięciu multifunkcyjnych balsamów BB to prawdziwy zastrzyk piękna dla skóry!
Pierwsza na rynku innowacyjna seria BB produktów do kompleksowej pielęgnacji ciała. Formuła 10 w 1. Jeden produkt łączący w sobie 10 efektów działania.
Receptury balsamów oparte zostały na najmodniejszych, znanych i cenionych składnikach aktywnych:
- kwasie hialuronowym i moczniku
- maśle oliwkowym z rozświetlającymi drobinkami
- oleju arganowym
- ekstrakcie z żurawiny
- maśle kakowym

 Bezpieczna, hipoalergiczna receptura.


głębokie odżywienie - olej arganowy


jedwabiste wygładzenie - masło kakaowe


Balsamy do ciała pod prysznic to nowość od marki AA, choć ogólnie balsamy pod prysznic jak wiecie nowością w kosmetycznym świecie nie są. Nie mogę ich porównać w pełni do Nivea, a pewnie wiele z Was by chciało, Nivea używałam kilka razy pod prysznicem na basenie, gdyż tam były ogólnie dostępne, pewnie w ramach kampanii (?) i nie zachwyciłam się, na tyle by je kupić.
Balsamy od AA polubiłam!
Od marki otrzymałam dwie wersje - masło kakaowe i olej arganowy. Przyjemne choć duże butle (pojemność aż 400ml), ale łatwe w używaniu i dozowaniu. Z butli wyciskamy po prostu biały balsam, którym myjemy skórę, żadnego pienienia się, ani nic z tych rzeczy. Uczucie jest, nie ukrywam bardzo przyjemne, bo otaczamy się taką aksamitną powłoką. Olej arganowy pachnie jakoś tak świeżo, lekko kwiatowo-cytrusowo, niezwykle ożywczo. Masło kakaowe to słodki i przyjemny zapach z pograniczna kakao.
Balsamy łatwo spłukujemy, na skórze zostaje delikatna, lekka warstwa, niestety pewnie za sprawą paraffinum liquidum, ale ja jako posiadaczka suchej skóry nie biegnę jak oparzona po balsam, ta poświata wystarcza mi w leniwe dni :) Żeby nie było, w składzie dość wysoko widzimy zarówno olej arganowy jak i masło kakaowe. 
Jakoś po Nivei podchodziłam do nich bardzo sceptycznie, ale bardzo mi się spodobały i przyjemnie ich się używa, czasem fajnie się zaskoczyć :)

You Might Also Like

26 komentarze

  1. nie lubie tego typu wynalazkow

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też myślałam że nie lubię takich wynalazków i Nivea omijałam ale muszę przyznać że już kończę wersję z masłem kakaowym (matko co za cudowny zapach) i bardzo go polubiłam - kiedy nie było tych mrozów - wystarczało mi takie nawilżenie teraz niestety muszę się jeszcze posmarować balsamem "normalnym" bo skórę ciała mam suchą jak wiór

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Aga, na lato w sam raz :)

      Usuń
  3. Nivea się u mnie nie sprawdziło, więc raczej z tego też nie skorzystam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie moja skóra przeżywa apogeum suchości, więc po te balsamy nie sięgam, ale jak tylko wzrośnie temperatura to się za nie zabieram. Sądzę, że się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie na lato to już w ogóle bomba, szczególnie na podróże :)

      Usuń
  5. chętnie wypróbuję! pamiętam jak nivea wprowadziła coś takiego jako pierwsza na rynek, ale niestety oni testują na zwierzętach i nie mam zamiaru kupować ich produktów. jak jakaś drogeria puści to na promocje to na pewno wypróbuję wersję arganową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, AA to jednak AA :) Chyba w Rossmannie niedawno była :)

      Usuń
  6. Po Nivea nie sięgnęłam ale ten zapowiada się bardziej korzystnie. Wersji kakaowej spróbuję na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kakaowy i też polubiłam :)

    Z olejem arganowym miałam klasyczny balsam - godny polecenia! Na pewno wrócę do niego.
    http://lakierowo.blogspot.com/2013/09/balsam-ktory-ostatnio-bardzo-polubiam.html

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę się rozglądnąć za masłem kakaowym bo kuuuuusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja jeszcze kupię żurawinkę chyba :D

      Usuń
  9. Jeszcze ich nie widziałam ale trzeba przyznać ze cena trochę wysoka jak na produkt który zużywa się litrami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam w promocji kosztują coś 12,99zł więc już fajnie, no i pojemność jest 400ml :)

      Usuń
  10. Jakoś te balsamy pod prysznic mnie nie przekonują - uwielbiam za to miziać swoje sadełko balsamami czy masłami po kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam za wytrwałość bo ja to leń jestem :D

      Usuń
  11. Ja z Nivea byłam zadowolona, miałam wersję białą.
    Z kosmetykami AA średnio się lubię, ale kto wie, być może skuszę się na to w przyszłości.
    Na wersję z masłem kakaowym, zwłaszcza.
    Póki co, muszę trochę "zejść" z zapasów, bo kosmetyków kąpielowych u mnie pod dostatkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapasy zapasami, ale promocje kuszą hahah :D

      Usuń
  12. Odpowiednika tego balsamu NIVEI używam z pełnym zachwytem od czasu pojawienia się na rynku (z pół roku), na zmianę białego i granatowego (poszło już ok 6 opakowań, bo wydajne to to nie jest, ale za to jaki daje EFEKT!!!) i czekałam, aż na rynek inne firmy wypuszczą coś podobnego, bo było to kwestią czasu. I faktycznie - z 2-3 tygodnie temu zetknęłam się z takimi basmami EVELINE oraz AA (na razie inne firmy śpią). Liczyłam, że będą tańsze od NIVEI... niestety nie są (może w promocji o parę złotych). EVELINE powąchałam... i od razu skreśliłam (choć jako jedyny ma dozownik, który przy takim kosmetyku jest baaardzo przydatny). Za to niebieski AA w sklepie wydawał się prawie kompletnie bezzapachowy (pozostałe pachniały dość mocno i dla mnie niefajnie) dlatego postanowiłam dać mu szansę (szczególnie za cenę 13zł za 400ml). Od kilku dni używam go i cóż.. PLUSY: tańszy niż NIVEA, działa bardzo podobnie (przyzwolicie nawilża skórę)...i to tyle, a MINUSY: jednak pachnie (średnio ładnie), butelka bardzo niewygodna i wyślizgująca się z mokrych dłoni (bark dozownika i nawet nie stoi na główce jak NIVEA - chyba przecisnę go do innej, bo tak się nie da...) i to chyba też wszystko. Reasumując - spróbowałam, tragedii nie ma, ale wracam do NIVEI. Wolę dorzucić 5zł i mieć TEN zapach i chyba jednak nieco lepszy efekt. Czekam na propozycje innych firm!

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe