AA Prestige serum rozświetlająco-wygładzające
Pojemność: 30 ml
Cena: 60-90 zł
Dostępność: duża
O produkcie:
Serum zawiera bogaty zestaw składników wygładzających skórę oraz przywracających jej promienność i blask. Witamina C zawarta w ekstrakcie z aceroli wyrównuje koloryt skóry, podkreślając jej naturalne piękno. Rozświetlające drobinki dodają cerze blasku, niwelując objawy zmęczenia. Naturalna betaina zapewnia optymalny poziom nawilżenia, pozostawiając skórę miękką i gładką. Rhamnosoft® chroni ją przed działaniem czynników zewnętrznych przyspieszających procesy starzenia się.
Obietnica producenta serum widocznego powyżej trafiła prosto w moje serce. Zmęczona do granic możliwości, poszarzała przez brak słońca i nie najlepszą dietę cera wręcz prosi się o jakąś pomoc. U takiej kosmetykomaniaczki jak ja pomoc jest wyjątkowo blisko, czasami wystarczy po prostu otworzyć szafkę z zapasami i działać :) Tak też zrobiłam.
Serum zamknięte w eleganckiej, prostej butelce z bardzo dobrze działającą pompką airless, która dozuje nam odpowiednią ilość produktu.
Właściwie bezzapachowe, ultralekkie, z widocznymi rozświetlającymi drobinkami (ale bez efektu choinki) serum stosuję codziennie na noc od jakiś hmm 3 miesięcy. Cóż rzec, różnicę widzę gołym okiem. Początkowo spoglądając rano w lustro pomyślałam sobie "oo chyba się w końcu wyspałam", dopiero później do mnie dotarło, że efekt promiennej, rozjaśnionej, ukojonej, gładkiej i miękkiej skóry zawdzięczam temu oto produktowi.
Zaletą jest też bardzo duża wydajność, korzystna cena no i fakt, że błyskawicznie się wchłania, nie powoduje poczucia dodatkowej warstwy, czego się bardzo obawiałam.
Właściwie nie widzę minusów i sama się zastanawiam jak to możliwe, bo ja przecież zawsze do czegoś się przyczepie ;)
PS: No dobra, silikon w składzie może niektórych zapychać!





