Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Physicians Organic Wear Jumbo Lash Mascara- pierwsze wrażenia

4/21/2011

Oczywiście nie mogłam się powstrzymać żeby nie testować mojego nowego cudeńka.
Tak tak, macie racje, może taką sroką nie jestem co Maus ;) ale opakowanie sprawiło że stwierdziłam że MUSZĘ mieć ten tusz i już!

Chciałam się podzielić swatchami :)

Jak już pewnie większość z Was wie firma  Physicians kusi dobrymi składami i ECOCERT'em



Sam wygląd mascary jest szałowy. Lekkie opakowanie, plastikowe kryje świetną jak dla mnie szczoteczkę, ładnie rozdziela rzęsy, nie skleja, zasycha dość szybko ale nie tak szybko że nie możemy się pobawić. Sama szczoteczkę lekko się wygina przez co możemy naprawdę manewrować, ale wygina się mniej niż dotychczas mój ulubiony Volume Loreal.
To jest najlepsza szczoteczka z jaką się spotkałam, dociera to moich małych wewnętrznych rzęs i radzi sobie z podkręconymi na końcach.







Ja nie lubię efektu sztucznych rzęs tak więc mi ona odpowiada. Co do trwałości, kruszenia nie mogę się teraz wypowiedzieć, to po dłuższych testach, ale ładnie rozdziela rzęsy i je podkreśla, co ja jako fajna naturalnego look doceniam. Wydaje mi się że można się nią pobawić i nałożyć więcej warstw, popróbuje. Na razie wiem, że szczoteczka nie nabiera dużo tuszu , na rzesach nie ma grudek, nie uczula mnie, oczy nie swędza.

Pokażę Wam jak wygląda jedna warstwa. Bez kresek, baz i cieni. Czysty tusz.
Więc uwaga, straszę ;)



Więcej warstw ale wciąż naturalny look ;)




I jak Wam się podoba?

Policzyłam że mam 8 aktywnych tuszy (które postaram się na bieżąco omawiać...) a Dymek kusi jeszcze tym!  ;)
Poza tym leci do mnie Missha 4D i czaję się na Loreal 4d.
Powiedzcie że nie potrzebuję już więcej :P

You Might Also Like

15 komentarze

  1. bardzo ladne opakowanie, rzesy rowniez :) ja uwielbiam bardziej teatralny look.

    OdpowiedzUsuń
  2. opakowanie jest prze świetne :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie jest bombowe, trochę baśniowe, jak z Elfiego Lasu :P (to mogłaby być maskara jakiejś Elfiej królewny :D)

    Szczoteczka świetna, jej kształt faktycznie pozwala na dotarcie do każdego włoska. Miałam kiedyś maskarę z prawie identycznym grzebykiem, ale wydaje mi się, że została wycofana...

    Efekt jaki robi na rzęsachbardzo naturalny, ja wprawdzie lubię mocniejszy, ale gdy jestem w domu to chętnie daję odpocząć rzęsom i maluję je właśnie w taki sposób :-)

    p.s. jak Ci powiemy, że nie potrzebujesz to nie będziemy mogły czytać recenzji :P Loreal też mnie kusi, ah te obiecanki rzęs 4D (a w kosmetyczce 5 tuszów, jak to nazwałaś -aktywnych- :D...)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też na niego zerkałam i nawet miałam doklikać, gdy kupowałam bronzer z bambusem z Physicians, ale oczyma wyobraźni widziałam już te opakowanie po tygodniu w mojej kosmetyczce - porysowane, pozdzierane, wyglądające mało sympatycznie i to mnie chyba lekko zniechęciło.
    Ale skoro Ty już nabyłaś, to zapytam - jest szansa, że ta zielona błyszcząca farbka trzymać się będzie nawet przy dość mocnym przerzucaniu w mojej kosmetyczce? :D
    Ale efekt u Ciebie mi się podoba, choć ja raczej fanką teatralnego pogrubienia rzęs jestem :)
    A Missha też do mnie leci. Ciekawa jestem, czy będziemy miały takie same wrażenia, bo ja o tym, że ona do delikatnego makijażu raczej i ciężko nią uzyskać mocniejszy efekt, to doczytałam i zobaczyłam już oczywiście po zakupie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie jest super, jak i szczoteczka ale efekt bardzo znikomy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cathy a to ciekawe pytanie, spróbuje ją potestować pod kątem kosmetyczki i trwałości opakowania :) Tusze mam w szufladce więc raczej nic się im nie dzieje, mogę go ponosić w torbie :)
    Jak na razie nie wygląda to tak jakby się miało zedrzeć, raczej jak kolor plastiku z którego jest wypalane.

    Aktualnaa myślę że można się pobawić i uzyskać efekt mocniejszych rzęs, choć ja nie lubię i to podkreśliłam.

    Idalio Loreala można wygrać na stronie loreala:)

    simply_a_woman dziękuje!

    ooliskaa, aŚka :)

    Zaraz spróbuje mocniej potuszować zobaczymy co z tego wyjdzie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam tylko 3 tusze :D moze jestem sroka ale nie chomik hehe... Misshe 4D uwielbiam i czaje sie na inne tusze tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłabym go ze względu na opakowanie :) ale rzęsy też są ładne, chociaż trochę skleja

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam jeden tusz:) efekt bardzo mi sie podoba, gdzie kupilaS?

    OdpowiedzUsuń
  10. Maus masz racje, mi bliżej do chomika :D

    MissDood skleja tylko na kilku warstwach :)

    Agata Ma Nosa na allegro :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie przezabawne:). Jak dla mnie zbyt "techno-plastikowe", ale bez dwóch zdań, nie sposób nie zauważyć i przejść obok obojętnie! Ja akurat wolę mocno podkreślać rzęsy, więc efekt jest dla mnie zbyt słaby, ale właśnie ze względu na niesamowite opakowanie chyba bym przetestowała:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do mnie, trwa konkurs ;)

    http://ajmissindependent.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne opakowanie! Poza tym bombowa szczota. Idealna do dobrego rozczesania rzęs.Marzę o takiej. Look na rzęsach naturalny, ale fajnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe