Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Be Beauty Hydro Effect - micelarny żel do mycia i demakijażu twarzy i oczu

2/20/2012

Be Beauty Hydro Effect
Micelarny żel do mycia i demakijażu twarzy i oczu


Pojemność: 150 ml
Cena: 4,99zł
Dostępność: sklepy Biedronka

O produkcie:

Hypoalergiczny preparat w postaci żelu micelarnego delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy i oczu. Struktury micelarne zapewniają niezwykle wysoką skuteczność oczyszczania, dokładnie usuwają makijaż i zanieczyszczenia nie naruszając bariery hydrolipidowej naskórka. Zawarty w preparacie d-panthenol zapewnia naturalny poziom nawilżenia, łagodzi podrażnienia oraz przynosi uczucie natychmiastowego ukojenia. Skóra staje się gładka i czysta. Odzyskuje uczucie świeżości i komfortu.



MOJA OPINIA:

Opakowanie: Dość miękka tubka, bezproblemowa aplikacja.

Konsystencja: Widoczna na zdjęciu, gęsty, bezbarwny żel.

Zapach: Przyjemny, świeży, dla mnie jakby jabłkowy :)

Działanie:
Przypomnę tylko, że jak do tej pory produkty z Biedronki mnie nie zachwyciły. Najpierw był przeciętniak nawilżający, potem peelingująca porażka, a na koniec kostka wc do stóp - tak w skrócie. Dobrze, właściwe że wszystkie słynne 3 żele z Biedronki kupiłam od razu bo pewnie przez tą kolejność wcale bym po ten o którym tu mowa nie sięgnęła, mimo wszystkich pozytywnych recenzji.

Uważam, że ten produkt jest po prostu niezły. Napisano już o nim tyle, że nie odkryję Ameryki, ale bardzo dobrze zmywa resztki makijażu z twarzy, nie pieni się przez co jest słabo wydajny, ale przy tym śmiesznie tani, więc nie żal. 
Nie podrażnia, nie wysusza a to przy mojej skórze nie lada zaleta. Skóra po myciu jest miękka, delikatna, czysta, świeża. Nie widzę minusów, nie mam zarzutów. Przypadł mi do gustu.  

Ogółem
Jest to jedyny produkt który przypadł mi z 4 testowanych i mam wrażenie, że jeszcze do niego wrócę, bo bardzo mi się spodobał. 

You Might Also Like

30 komentarze

  1. Miałam go kiedyś i dla mnie był też takim poprostu żelem do mycia buzy, krzywdy nie robi, super efektów nie daje, czyli nie jest zły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też go używam. Mam tubkę jeszcze w starszej wersji - przezroczystą z różową grafiką. Jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie najlepszy produkt z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polubiłam się z nim, choć nie jest idealny

    OdpowiedzUsuń
  5. Część "hypoalergiczny" baaardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też go niedawno kupiłam, ale jestem trochę zawiedziona. Miałam wcześniej wersję różową (nie wiem czy ją wycofali czy zmienili szatę graficzną, ale już jej nie widziałam) i była dużo lepsza. Zmywała nawet kredkę żelową, nie mówiąc o tuszu. Zapach i konsystencja były podobne. Lubiłam ten zapach, taki przyjemny, nie narzucający się. Jak ten wykończę to chcę spróbować tego z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda bardzo interesująco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię go, już zużyłam 3 opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji testować, ale może kupię jak moje micele się zużyją. Jestem ciekawa jak działa ten żelowy, zawsze jakaś odmiana:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja sięgnęłam po mleczko do zmywania makijażu z BeBeauty. Zachęcona recenzjami blogowymi i to był mój najgorszy zakup i szkoda było na to nawet 4 zł, bo to był bubel jakich mało. Dlatego też do twarzy od BeBeauty już nic nie kupię. Za to chętnie przetestuję ich produkty do stóp ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. PS. Zostałaś oTAGowana:)
    http://kokosowa-panna.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html

    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niedawno u mnie na blogu była jego recenzja, lubię go, ale dla mnie jednak za słabo oczyszcza - lubię, gdy mogę żelem zmyć makijaż, a on tego nie robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam go, ale jakoś mnie nie zachwycił :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hehe "kostkę do wc" akurat lubię ;) mi pachnie jak cif cytrynowy :D dobrze zdziera, więc w podróż biorę ten peeling zamiast sporej drewnianej tarki.

    Co do żelu - w duecie z ręczniczkiem douglasa radzi sobie całkiem nieźle ;) Żelowych eyelinerów nie ruszy, ale dzienny makijaż bez problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja bardzo lubie ten zel, uzywam go juz od jakiegos czasu

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja właśnie z tej trójki lubię ten nawilżający najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nim zmywam oczy i jakoś tak nie lubię jak mi cały tusz rozmazuje się po twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam te żele i podobnie jak u Ciebie, ten jest moim faworytem.

    OdpowiedzUsuń
  20. mój effeclar strasznie mnie wysusza, myślałam nad żelem z Bierdonki i teraz wiem, że na pewno kupie :))

    OdpowiedzUsuń
  21. używam od tygodnia i jestem zadowolona:) przy pierwszym użyciu lekko zapiekły mnie oczy, ale teraz jest oki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musze w koncu spróbować tych żeli do twarzy z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię ten żel :) Szału nie ma, ale na poranne oczyszczanie twarzy się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Za taką cenę można testować :) P.S. Otagowałam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. W zasadzie lubię ten żel, ale nie jest to chyba mój nr1.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem czy wiecie ale ten żel to dokładnie to samo co Tołpa Huminea Rosacal (delikatny żel miceralny) - oba mają takie same składy (oprócz ekstraktu z torfu który jest w Tołpie) bo ten żel dla Biedronki produkuje właśnie Tołpa. Produkt na półkach który kosztuje 25 zł w Biedronce kosztuje 4,99 - teraz widać jak 'nazwa' firmy wpływa na cenę. Ja go używam jestem zadowolona, jest mega wydajny ładnie pachnie i mało kosztuje. POLECAM POLECAM

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja również bardzo polecam ten produkt. Jak dla mnie jest wydajny, 1 cm myje całą twarz i szyję, trzeba tylko poświęcić chwilę na mycie, zrobić delikatny masaż twarzy a żel zmyje wtedy cały makijaż (łącznie z makijażem oczu). Nie podrażnia, nie szczypie w oczy, lekko ściąga skórę (ale od czego są kremy ;) Jest moim faworytem od kilku miesięcy. Jeśli macie wątpliwości co do jego dokładnego zmywania np. podkładu - po myciu przetrzyjcie twarz wacikiem nasączonym tonikiem albo jeszcze lepiej mlekiem (zwykłym czy z kartonu, obojętnie ile procentowym, ciepłym albo zimnym - jak wolicie). Ja w ten sposób odkryłam bubel marki Nivea All-In-1 żel-peeling-maska, który jako żel nie myje (sprawdzone przez "mleczny" test - wacik po przetarciu "umytej" twarzy był żółty od podkładu), jako peeling niedokładnie złuszcza (widać pozostawione odstające skórki) a jako maska potwornie wysusza twarz (mam cerę mieszaną - potwornie wysuszył nawet nos i czoło). Pozdrawiam, P.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ,a to bardzo go lubię! ;)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe