Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

[TAG] Stresowi powiedz nie!

1/28/2013


Otagowana przez Magdę zdałam sobie sprawę, że już baaaardzo dawno nie robiłam żadnych tagow, więc czemu nie?
Chciałabym nagiąć nieco zasady i napiszę o tym co mnie w ogóle relaksuje :) 

77gerda.blogspot.com
Zasady :
- umieść baner z linkiem do inicjatora tagu 77gerda,
- umieścić zasady TAG'u w poście na swoim blogu,
- napisz, kto Cię o'tagował,
- wymień 10 rzeczy/czynności jakie Cię relaksują, odstresowują i tłumią tzw. "nerwa"
- zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek lub/i youtuberek.
Jak rozładowuję stres?


1. Muzyka

Od dawna muzyka koi moją duszę najszybciej. Puszczona dość głośno, z dobrego sprzętu. (nie, nie przeszkadzam tym sąsiadom) Najbardziej lubuję się w muzyce filmowej, Zimmer czy Gregson-Williams króluje u mnie dość często. Lubię też musicale - Buffowskie Romeo i Julia czy amerykańskie Nine. Poza tym polubiłam Adele, One Republic, Jessie Ware, Bonobo, Katie Melua, Kate Haverick, Damien Rice, Anię Dąbrowską, Natalie Walker, Jem i wiele...wiele innych :)

źródło: http://mdk.gorlice.net.pl/?paged=2

2. Joga

Jeszcze na studiach poszłam kilka razy, w ramach karnetu w klubie sportowym na jogę, ale nie porwała mnie. Nie rozumiałam dlaczego ludziom ta dyscyplina się tak podoba. Jogę pokochałam w marcu 2012r., a więc całkiem niedawno. Skierowały mnie do niej problemy zdrowotne.Joga i pilates stały się jedynymi ćwiczeniami jakie mogłam wykonywać...i przepadłam!. Z natury jestem raczej nerwowa, a po 1,5h ćwiczeń wychodzę odprężona, uśmiechnięta i zrelaksowana. Widzę, też jak zmienia się moje ciało i co tu dużo mówić, joga poprawia kondycję i przydaje się w jeszcze jednym miejscu w życiu....pewnie wiecie co mam na myśli ;)

źródło: http://www.wydzialtanca.info

3. Ogólnie aktywność fizyczna

Od zawsze kocham jeździć na rowerze i pływać. Te dwie czynności mnie relaksują i wprawiają w stan spokoju bądź euforii. Nie odkrywam Ameryki jeśli napiszę, że regularna aktywność fizyczna pomaga w chronicznym stresie. To naprawdę działa :) Kiedyś jak jeszcze byłam zdrowa chodziłam na aerobik czy siłownię. Totalne zmęczenie to jedno z lepszych uczuć życiowych. Działa wprost proporcjonalnie - dodaje energii!

 źródło: http://lula.pl/lula/1,95647,8177006,Jak_cwiczenia_rozciagajace_modeluja_sylwetke_.html

4. Dobre jedzenie

I to zarówno słodycze jak i wymyśle lub całkiem proste dania - działające w dwie strony. Zarówno pokochałam gotować (kiedyś tylko piekłam...) jak i konsumować. Metabolizm mam taki sobie więc muszę uważać ale uwielbiam jeść...





5. Wieczór kina domowego

Wino tudzież zgodny z porą roku grzaniec, dobry film, kocyk, grzanki z mozarellą i mąż, nic mi więcej do szczęścia i spokoju nie potrzeba :)) Już od dawna mąż jest moim największym ukojeniem.
I w sumie nieważne tak do końca czy to kolejny serial czy film ale takie wieczory zdecydowanie mocno mnie uspokajają. 

źródło: http://www.dom.pl/jak-milo-przy-kominku-imgid-16942.html

6. Kąpiel, masaż....

Czyli coś dla ciała, coś dla ducha :) O ulubionym masażu tajskim pisałam TU, do tego uwielbiam masaży olejkami robione przez męża :) Kąpiele z dużą ilością piany wśród świec, z lampką wina lub czerwoną herbatą, z muzyką z głośników albo moją własną - to jest to ;) 


źródło: http://www.we-dwoje.pl/sposob;na;romantyczna;kapiel;we;dwoje,artykul,30638.html


7. Morze i spacery (nie tylko nad morzem:D)

Kocham morze...kocham spacery nad jego brzegiem, nad ranem kiedy wschodzi słońce, wieczorem gdy zachodzi, nocą gdy ciepła wodę grzeje wychłodzone od piasku stopy, latem lub zimą. Kocham zapach morza. 
Uwielbiam spacery, zimą często ubieramy się ciepło i wychodzimy na 2h spacer, latem mogłabym wracać do domu tylko po to by spać :) 

Zdjęcie sprzed...3 lat OMG :D

8. Książki :)

Uwielbiam czytać. Kiedyś pochłaniałam nawet książkę dziennie (patrz kiedyś->do czasu studiów). Z racji zawodu na czytanie czegoś poza literaturą profesjonalną często nie starcza czasu, ale bardzo się staram, żeby nadal czytać w wolnych chwilach. Od zawsze uwielbiam thrillery prawnicze i medyczne, sensacje. Staram się też nadążać za trendami a więc przeczytałam np. Harryego Pottera czy Grey'a ;) Lubię też różne biografię i książki Coelha :)

źródło: http://polka1.pl/film-literatura/ksi%C4%85%C5%BCki-dla-nastolatk%C3%B3w

9. Oglądanie mojego filmu z wesela....
i zdjęć z różnych wojaży :D

Wiem, może dla niektórych jest to głupie ale ja kocham wracać do swojego filmu z wesela i nie wyobrażam sobie gdybym go nie miała. Nasz kamerzysta zrobił wszystko tak doskonale, jakbym ja sama miała go kręcić. Idealnie trafił w nasze serca.
Ponieważ był to jeden z najszczęśliwszych momentów mojego życia z radością do niego wracam. Tak samo jak do różnych zdjęć, odpręża mnie to, uspokaja i relaksuje. Przypominam sobie szczęśliwe chwile i łapię motywację, żeby dążyć do ich powiększenia. Dlatego też jakiś czas temu powiesiliśmy w domu korkową tablicę wspomnień, gdzie wrzucamy wszystko co przynosi nam radość. Różne zdjęcia, laurki od siostrzenic, kartki etc.


10.  Dzieci....

Jedna z najcudowniejszych rzeczy to moja chrześniaczka która po prostu się do mnie przytuli i powie "ciocia kocham Cię". Nieważne jaki był mój dzień i jak bardzo nie mam siły...Nieważne, że pójdę spać o północy a ona o 6 rano wskoczy nam do łóżka i poprosi o przeczytanie książki. Albo po prostu "ciocia przytul mnie". Dzieciaki dają mi dużo radości i spokoju, jeśli na kogoś mogę się zdenerwować (patrz np. na męża:D), że czegoś nie rozumie lub nie pamięta - to przy maluchach tego nie mam...Także przebywanie z siostrzenicami daje mi dużo energii, uśmiechu i po prostu mnie uspokaja :)

Pewnie znalazłoby się jeszcze wiele rzeczy, które uwielbiam robić i które zabijają stres, ale to jest ścisła czołówka :D

Taguję

Marti
Bellę
Hexxannę
Asię
Cammie
Kasię

A co Was najbardziej odstresowuje?

You Might Also Like

28 komentarze

  1. Joga! mam zamiar wprobowac od lutego chodzic na te zajecia. jestem nerwowym czlowiekiem i moja wspollokatorka mowi zawsze ze wycisza sie calkowicie a tego mi trzeba. poza tym musze wzmocnic miesnie kregoslupa, wydaje mi sie ze w tym przypadku ta dyscyplina jest jak znalazl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, joga bardzo wycisza, aż do tego stopnia że niektórzy zasypiają (bez kitu, ostatnio jedna Pani chrapała pod koniec:D). Bo na zakończenie zajęć jest jakieś 10-15min tzw. relaksu :) Ale do jogi też trzeba mieć serce i przekonanie, w innym przypadku może wkurzać (sprawdziłam na sobie:D)

      Usuń
  2. Ostatnie zdjęcie jest piękne :) dla mnie relaks to sprzątanie, uwielbiam to uczucie gdy siadam na koniec i widzę porządek. Jestem pedantką i działa to na mnie ogromnie odprężająco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Też lubię! Kiedyś lubiłam sprzątać, ale odkąd niezbyt mogłam to zapomniałam jakie to fajne ;)

      Usuń
  3. Wczoraj również przygotowałam ten Tag :)
    Kilka rzeczy nam się pokrywa.

    Korkowa tablica "wspomnieniowa" - genialny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pilates rewelacja, świetnie rzeźbi ciało oprócz tego, że doskonale relaksuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Fajno :) Dawno Cię nie było swirrusku:)

      Usuń
  6. Gdybym zamieściła taki tag na swoim blogu również znalazłaby się w nim muzyka, książki oraz pływanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać ogólnie kobiety mają ze sobą wiele wspólnego :)

      Usuń
  7. muzyka i książka :D

    paulla-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Super tag, czytałam kilka jego "realizacji", ale Twoja ujęła mnie najbardziej :) Te wieczory z mężem, kąpiele... jakbym czytała swoje przemyślenia (choć męża jeszcze nie mam, ale narzeczony jest :D) ;) I zazdroszczę morza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, bardzo mi miło:) No ahh Ci mężczyźni, przydają się prawda?:D
      Niestety do morza mam gdzieś 400km, ale staram się raz w roku tam zawitać, a kiedyś tam bywałam bardzo często, całe wakacje pracowałam :)

      Usuń
  9. Dzieki za otagowanie Kochana :* pomysle :)
    Uspokaja mnie na pewno dobre jedzonko (chyba jak kazdego :)) i czasem maz.. Choc czasem wrecz odwrotnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi "trudno nam razem być ze sobą, bez siebie nie jest lżej":D
      Z tym jedzeniem to różnie bywa, mam w pracy koleżankę która uważa że je by życ a nie żyje by jeść (jak ja czasem:D)

      Usuń
  10. To się nazywa błyskawiczna odpowiedź :D Czytałam z przyjemnością i jestem bardzo ciekawa, co za specjalistyczne książki podczytujesz, mam nadzieję, że się wkrótce dowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie odstresowuje obecność Ukochanego, mogę mieć najbardziej parszywy dzień w roku, a on jakoś sprawi, że znowu jest OK;) Odcięcie od codzienności też dobrze na mnie działa - książka, film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłabym zapomniała - czekolada z całym swoim kalorycznym balastem;)

      Usuń
  12. Świetne to zdjęcie na plaży :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba muszę podkraść do Ciebie ten tag ;p. Mnie też relaksuje muzyka, książki, filmy i spacery. Jogi zawsze chciałam spróbować, może kiedyś się wybiorę na zajęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoje rozładowujące zajęcia = się moje :)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe