Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Elf Blush Róż Candid Coral

10/28/2013

Elf Blush Candid Coral


Pojemność: 4,75g
Cena: ok 19zł
Dostępność: allegro, sklepy internetowe

O produkcie:






Ponieważ bardzo lubiłam odcień różu z Duo pack blush i bronzer ELF, niesamowicie mi służył i wyglądał po prostu dobrze na mojej skórze, postanowiłam poszukać odcienia solo wśród gamy ELFowskich róży. Głosy w internecie szeptały, że candid coral jest tym samym kolorem z duopacka, więc zaryzykowałam.
Od razu napiszę, że kolory się jednak różnią, CC jest jaśniejszy i posiada mniejszą ilość drobinek, poza tym wydaje mi się mniej brzoskwiniowy od mojego koloru z duopacka.

Same róże elf są całkiem fajne, a na allegro i w sieci można je dostać w atrakcyjnych cenach i dorzucić do koszyka przy okazji jakiś tam zakupów ;)  Pamietam jeszcze jak można było korzystać z przecen i darmowych dostaw do Polski i sama robiłam zamówienia na wizażu ahh, wtedy produkty elf były dla nas tanie jak barszcz ;) 

Róż jak widzicie zamknięty jest w niewielkim, uroczym opakowaniu z małym lusterkiem, już od dawna wiemy, że szata wzorowana jest na narsie ;) Fajne na podróż, naprawdę.
Róż nie posiada wielu drobinek, jest średniej miękkości czyli ani za twardy, ani za miękki, na pewno bardzo wydajny, efekt można stopniować. Wygląda bardzo naturalnie na skórze.
Co to łatwości aplikacji to trochę feler...Bo początkowo wydawało mi się, że bajecznie łatwo się go nakłada i mogę go polecić wszystkim a po jakiejś połowie opakowania zrobił się toporny, tworzy mi plamy, ciężko jest go rozetrzeć (co trochę możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej, trudno jest nim konturować twarz), mimo, że pędzle nie zostały zmienione...Róż jakby się zbił, zrobił twardy i przestałam się z nim lubić.
Poza tym kolor przyjemny, trwałość zadowalająca, niby fajnie ale chyba już nie skuszę się na kolejny egzemplarz ;)
Idę dalej w poszukiwaniu idealnej brzoskwinki :D 

You Might Also Like

26 komentarze

  1. Kolor ładny, nie znam jeszcze tych róży.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobny róż z elfa i zachowuje się dokładnie tak samo, coś jakby się zbił. Ale jakoś sobie z tym radzę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli faktycznie coś jest na rzeczy...ten z duopacka cały czas był taki fajny :(

      Usuń
  3. Kolor wydaje się być bardzo przyzwoity :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś ten róż :) To jedyny, jaki udało mi się wykonczyć do samego dna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba ich najsławniejszy róż :) Kolor świetny, jednak dla mnie zbyt ciepły. Trochę mnie dziwi jego konsystencja, no ale po dzisiejszej przygodzie z linerem MAC (pół roku i suchy na wiór) chyba już wszystko jest możliwe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, znany i lubiany jak widzę. No coś ty...pewnie dużo zależy od przechowywania...

      Usuń
  6. Hmmm... podoba mi się :) Może kupię

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez odcień uwielbiam:) mój ulubieniec jeżeli chodzi o róże elfa:D

    oj pamiętam te czasy! nie dość, że wysyłka do PL była za free, to jeszcze były często duże promocje;) też robiłam kilka zamówień na wizażu dla dziewczyn:D to były czasy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny jest!
    Niestety, ja posługiwać się potrafię tylko wypiekanymi.
    Każdym innym robię sobie krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham nad życie! Zużyłam już jedno całe opakowanie i w przyszłości na pewno do niego wrócę!

    OdpowiedzUsuń
  10. kolor ładny :) podoba mi się! szkoda, że cos tam mu się porobiło i nie jest taki jak na początku.. nie lubię takich niemiłych niespodzianek :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny kolor, szkoda, że zrobił się problemowy...

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe