Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie ani jakiekolwiek inne używanie zdjęć, treści, elementów graficznych z mojego bloga.

Powiedz mi jak mnie kochasz...czyli Walentynki z Sephora i coś dla Was!

2/25/2015

Miłość! Pięknie uczucie. Nieważne w jakich barwach i odcieniach, miło jest ją celebrować. Miłość między dwojgiem osób wspiera Sephora - tworząc walentynkową kolekcję z miłości i dla miłości.
I tak dla przykładu, co widzicie poniżej, mamy tu oto moi drodzy kalendarz miłosny.

MIŁOSNY KALENDARZ

„Za to, że podobam Ci się, nawet rankiem”, „Za to, że śmiałaś się nawet z moich kiepskich dowcipów”. Codziennie, przez 2 tygodnie, pachnące, musujące mydełka, opatrzone czułym słówkiem, przypomną ukochanej osobie, za co ją kochasz.
cena: 55 zł / 15 x7,5 g








Kalendarz zawiera 15 pachnących, musujących serduszek do kąpieli, na każdy dzień, albo na większe kąpielowe szaleństwo. Taka mała, słodka radość, a co za przyjemność. Serduszka szybko się rozpuszczają, mają bardzo ładny, intensywny zapach. Kolory tęczy raczą mnie w kąpieli, choć ja lubię wrzucić więcej niż jedną, nie jestem taka cierpliwa, żeby codziennie otwierać okienko. Dla dzieci jest to jednak fajna zabawa, nawet mój synek z radością odkrywał kolejne serduszka. A na walentynki bonus - serduszko razy dwa, w sam raz na romantyczną kąpiel :) Prawda, że fajny pomysł?


A ponieważ przyjemności najlepiej smakują bez okazji mam dla Was propozycje!

Chcecie sprawić radość sobie lub drugiej połówce?



Sephora Polska przygotowała dla Was dwa takie kalendarze. 
Aby otrzymać jeden z nich należy w komentarzach poniżej napisać:

Co kochasz w sobie najbardziej?
(bo najlepiej zaczynać od siebie :) )

Dwie najciekawsze odpowiedzi wygrywają po miłosnym kalendarzu.
Macie czas do 8 marca 2015 do północy.

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Hello I'am Chris !
    this is not a "spam"
    I suggest you to publicize your blog by registering on the "directory international blogspot"
    The "directory" is 17 million visits, 193 Country in the World! and more than 18,000 blogs. Come join us, registration is free, we only ask that you follow our blog
    You Have A Wonderful Blog Which I Consider To Be Registered In International Blog Dictionary. You Will Represent Your Country
    Please Visit The Following Link And Comment Your Blog Name
    Blog Url
    Location Of Your Country Operating In Comment Session Which Will Be Added In Your Country List
    On the right side, in the "green list", you will find all the countries and if you click them, you will find the names of blogs from that Country.
    Imperative to follow our blog to validate your registration.Thank you for your understanding
    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.fr/
    Happy Blogging
    ****************
    i followed your blog, please follow back
    +++++++++++
    Witaj I'am Chris!
    to nie jest "spam"
    Proponuję Reklamuj bloga Rejestrując się na "katalogu międzynarodowej blogspot"
    "Katalog" jest 17 milionów razy, 193 krajem na świecie! i ponad 18,000 blogi. Przyjdź do nas, rejestracja jest darmowa, tylko prosimy o przesłanie naszego bloga
    Masz wspaniały blog, które uważam za zarejestrowany Międzynarodowy Słownik Blog. Czy reprezentować swój kraj
    Proszę odwiedzić poniższy link i jak bloga Nazwa
    url Blog
    Lokalizacja w Twoim kraju działających w Jak sesji, który będzie dodany na Twojej liście Country
    Po prawej stronie, w "zielonej listy", znajdziesz wszystkie kraje, a jeśli klikniesz em, znajdziesz nazwy blogów z tego kraju.
    Bezwzględnie przestrzegać naszego bloga, aby potwierdzić registration.Thank za wyrozumiałość
    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.fr/
    szczęśliwy blogi
    ****************
    I po swoim blogu, należy postępować zgodnie z powrotem

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nigdy nie biorę udziału w konkursach,ale dla tych cudnych okienek chyba się skuszę;) Co kocham w sobie? Myślę, że dobre serce i bezinteresowność, które pomagają mi uczynić życie innych lepszym. To egoistyczne i samolubne, gdyż im więcej pomagam czuję się szczęśliwsza i dowartościowana, ale taki zdrowy egoizm jest nieszkodliwy. Staram się patrzeć na życie jako na cud, chociaż nie zawsze byłam taka mądra. Choroba zmieniła i przewartościowała wiele wartości, dała świeże spojrzenie na to co ważne i istotne. Chęć być dobrym, uczciwym człowiekiem, staram się i jestem z siebie dumna, że coraz częściej mi to wychodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki fajny pomysł!

    Sama nie wiem, czy brać udział w konkursie, bo ja w sobie wszystko kocham i uwielbiam! :-D

    A tak poważnie, to temat na konkurs jest bardzo fajny. W naszej kulturze mówienie o swoich zaletach nie jest dozwalane, a szkoda. Powinniśmy bardziej lubić siebie, wtedy też bardziej lubimy innych i cały świat. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej kocham w sobie to, że nauczyłam się akceptować siebie i że potrafię teraz cieszyć się życiem tak jak powinnam. Mimo, że jestem nerwową zołzą, neurotyczką i marudą, że sama siebie nie zawsze lubię, że mam sobie dużo do zarzucenia i nieustannie jestem z siebie niezadowolona, to jest we mnie coś, jakieś wewnętrzne ciepło, urok, blask coś co przyciąga ludzi. Od niedawna, nauczyłam się również to dostrzegać. Rozumiem już, że nie muszę być idealna, żeby być szczęśliwa, jakiś głupi pryszcz nie odbiera urody, a jedna gafa nie rujnuje profesjonalizmu i moich ciężko wypracowanych osiągnięć w życiu zawodowym. Ten dystans i to, że umiem wreszcie żyć w zgodzie z sobą, jest rzeczą, którą bezwzględnie kocham w sobie i cenię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudne serduszka :)
    Co kocham w sobie... dystans do siebie :)
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna nagroda :)
    A co tam spóbuję :)
    Co kocham w sobie.... Tą otwartość która jest ze mną od jakiegoś czasu. Przestałam sie bać wychodzić do ludzi i staram sie jeśli tylko mogę pomagać. Nauczyłam się żyć z chorobą jakby jej nie było i chwytać jak najwięcej pozytywów w życiu codziennym. Ogólnie pokochałam siebie taką jaką jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wychowujemy się w kulturze, w której nie wypada się raczej chwalić samym sobą. Ale skoro jest okazja, to czas pokonać bariery, sztuczne i pewnie niepotrzebne, i pochwalić swoimi zaletami. Co kocham w sobie? Umiejętność ciężkiej pracy, odrobinę polotu, dobre serce, wszystkie marzenia, które siedzą głęboko w duszy, uczynność, niezmierzone pokłady przyjaźni i miłości, nieodparty wdzięk, czar i powab :) Fajnie jest czasem pomyśleć o sobie dobrze!

    Pozdrawiam gorąco,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze kilka lat temu na pytanie „Co kochasz w sobie najbardziej” nie wiedziałabym co odpowiedzieć. Bo nie lubiłam siebie. Patrzyłam na siebie i swoje życie bardzo krytycznym okiem. Brzydki kolor włosów. Krótkie nogi. Nieśmiałość. Brak przebojowości. Pochodzenie wiejskie. Zła znajomość języków obcych. Taka niedowartościowana szara myszka.
    Na szczęście to wszystko się zmieniło. Chociaż kolor włosów mam wciąż ten sam. Nogi mi nie urosły. Nieśmiała wciąż bywam. Przebojowa nigdy nie będę. Adres zameldowania mam wciąż wiejski. Języki znam wciąż te same.
    A zmiana to nie była rewolucja, która się stała z dnia na dzień, tylko wieloletnia ewolucja.
    Dorosłam. Pokochałam siebie. Za wszystko.
    Moje włosy nie są brzydkie, w końcu doceniłam ich głęboki ciemny kolor. Po co cały wiek młodzieńczy chciałam być blondynką? Nogi, chociaż nie długości nóg Ani Rubik, są zgrabne i niosą mnie tam gdzie chcę. Nieśmiałość podobno dodaje mi uroku. Z mojego pochodzenia wiejskiego jestem dumna i co weekend podążam na tą moją wieś sielską – anielską. Języki podszkoliłam. Byłam pór roku we Francji i dwa tygodnie w Anglii.
    Kocham się za włosy, nogi, nieśmiałość, pochodzenie, wykształcenie… I wiele wiele innych.
    Ale przede wszystkim kocham się za serce. Które jest dobre. I w sumie za to, za co kocham moje Dziecko – za to, że Jest(em).

    OdpowiedzUsuń
  9. Za co kocham siebie ... ?

    - za nieposłuszeństwo - nie cierpię się słuchać, nigdy tego nie robiłam nawet w stosunku do moich Rodziców i wyszłam na ludzi;
    - za pyskatość - zawsze mam wiele do powiedzenia, potrafię odpowiedzieć każdemu na wszystko , dzięki temu jestem teraz w miejscu w jakim jestem;
    - za zbyt dużą pewność siebie - dzięki niej potrafiłam się wybić w każdym miejscu i stać na piedestale
    - za piegi - mam ich masę na policzkach i nosie i dodają mi dziewczęcego blasku
    - za blond włosy - naturalna blondynka, to tak rzadkie w tych czasach, dzięki temu czuję się wyjątkowa;
    - za umiejętność chodzenia w 15 cm szpilkach - czuję się w nich jak w kapciach, choć to lata doświadczenia;
    - za długie nogi - nogi aż do nieba ... uwielbiam je.

    I jeszcze za co ?
    Chyba za brak skromności ... albo inaczej za wiedzę, kiedy warto być takim, a kiedy nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój adres: a.h.hejduk@gmail.com

      Usuń
  10. Jaki fajny kalendarz :) podoba mi sie tutaj! Zapraszam do siebie! Jeśli ci sie spodoba zaobserwuj a ja na 100% sie odwdzięczę.
    patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham siebie za to,ze jestem kobietą władczą,despotyczną,uwielbiam rządzić,mam swoje kaprysy,wymagania czasami wygórowane i jestem zmienna.Jest tez druga strona medalu-jestem piękna,inteligentna,delikatna,czuła,troskliwa,zaradna i wrażliwa :) Jestem po prostu NIEZASTĄPIONA ♥ W takim dniu jak dziś porzucam skromność :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham w sobie odwagę i zdecydowanie, wrażliwość, elegancję i taką swoistą iskra, która rozpala domowe ognisko. Kocham też w sobie ciepło, które roztaczam wokół siebie, optymistyczne patrzenie w przyszłość, życiowe doświadczenia, które ubogacają mnie duchowo.

    Nawet swoje zmarszczki kocham. Nauczyłam się patrzeć na nie inaczej - nie są skazą na mojej urodzie, ale znakiem czasu, znakiem życiowej mądrości, którą chętnie dzielę się z innymi.

    Kocham w sobie to, że spełniam się jako babcia rozpieszczając swoich wnuków. I to, że umiem czerpać radość z najmniejszych nawet sukcesów, cieszyć się pięknem otaczającego świata. Kocham słabość do torebek, butów i kosmetyków - babcie też lubią się malować ;)!

    I na końcu, choć to nie najmniej ważne - kocham to, że nie mam jednej piersi. To całkowicie - i z perspektywy czasu uważam, że pozytywnie - przewartościowało mój świat. Nauczyłam się dzięki temu kochać w sobie nie to, co zewnętrzne a piękno, które siedzi w środku :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham w sobie odwagę i zdecydowanie, wrażliwość, elegancję i taką swoistą iskra, która rozpala domowe ognisko. Kocham też w sobie ciepło, które roztaczam wokół siebie, optymistyczne patrzenie w przyszłość, życiowe doświadczenia, które ubogacają mnie duchowo.

    Nawet swoje zmarszczki kocham. Nauczyłam się patrzeć na nie inaczej - nie są skazą na mojej urodzie, ale znakiem czasu, znakiem życiowej mądrości, którą chętnie dzielę się z innymi.

    Kocham w sobie to, że spełniam się jako babcia rozpieszczając swoich wnuków. I to, że umiem czerpać radość z najmniejszych nawet sukcesów, cieszyć się pięknem otaczającego świata. Kocham słabość do torebek, butów i kosmetyków - babcie też lubią się malować ;)!

    I na końcu, choć to nie najmniej ważne - kocham to, że nie mam jednej piersi. To całkowicie - i z perspektywy czasu uważam, że pozytywnie - przewartościowało mój świat. Nauczyłam się dzięki temu kochać w sobie nie to, co zewnętrzne a piękno, które siedzi w środku :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham w sobie pewność siebie (zdrową), która pcha mnie przed siebie do pokonywania kolejnych barier. Dzięki niej wiem, że czasem warto iść pod prąd bo tylko wtedy możemy osiągnąć cel. Poza tym jestem bardzo optymistycznie nastawioną do życia osobą i zawsze staram się znaleźć pozytywy w każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji. Nie ma u mnie ludzi gorszych, z każdym potrafię znaleźć wspólny język i patrzę na drugiego człowieka idąc do celu. Robię to tak, żeby nie krzywdzić innych.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale cudny kalendarz! ♥
    Kocham w sobie naprawdę wiele… zachowań, cech charakteru, czy elementów wyglądu. Co prawda nauczyłam się to wszystko doceniać stosunkowo niedawno, bo jakieś 2 lata temu, ale ważne, że w ogóle tak się stało ;). Wybranie tego czegoś „naj” zajęło mi chwilkę, ale ostatecznie myślę, że najbardziej kocham w sobie to, że daję uśmiech innym. Staram się roztaczać wokół siebie pozytywną aurę i ku mojej uciesze udaje mi się to niemal zawsze. Uwielbiam rozweselać przyjaciół, znajomych, rodzinę. Dosłownie każdego, kto tego potrzebuje i nie może sobie poradzić ze złymi, przytłaczającymi myślami. Potrafię wyczuć, że drugą osobę coś trapi i wtedy od razu zaczynam działać. Uwielbiam też słuchać innych, więc czynię to, gdy tylko nadarzy się okazja. Generalnie rozśmieszanie, rozpogadzanie innych to mój codzienny „obowiązek” i wypełniam go z ogromną przyjemnością :D. Swoim specyficznym śmiechem zarażam wszystkich wokół i sprawiam, że zza ciemnych chmur wiszących nad ich głowami wychodzi piękne, świetliste słońce! Kocham to w sobie najbardziej i jestem wdzięczna, że posiadam taki cudowny dar.

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

Subscribe